Można świętować, ale kibole Chełmianki przekroczyli granice. Wczoraj wieczorem kilkadziesiąt zamaskowanych osób odpaliło race i petardy na placu Łuczkowskiego w Chełmie, drąc w niebogłosy hasła na cześć swojego klubu, który w ten weekend obchodzić będzie jubileusz 70-lecia. Mieszkańcy i przechodnie byli przerażeni. Policja zapewnia, że szuka uczestników tej burdy.
20 sierpnia Chełmianka obchodziła swoje 70 urodziny. Z tej okazji w weekend 23-23 sierpnia organizowany jest „Weekend z Chełmianką” – wypełniony sportowymi zmaganiami, w tym „meczem legend”, i atrakcjami dla całych rodzin – a zgodnie z decyzją rady miasta rok 2025 został ogłoszony Rokiem Chełmianki. Dla pseudokibiców chełmskiej drużyny to jednak za mało. W rocznicę powstania Międzyzakładowego Klubu Sportowego „Start Chełm”, który później zaczął funkcjonować jako Chełmianka Chełm, całą grupą zebrali się na placu Łuczkowskiego. Odpalili race i odśpiewywali głośne przyśpiewki na cześć Chełmianki.
– Nagle wokół studni zrobiło się czerwono od dymu i głośno od wybuchów. To było trochę straszne – opowiada mieszkaniec Śródmieścia.
Zdezorientowani i zlęknięci widokiem kilkudziesięciu kiboli z zasłoniętymi twarzami, mieszkańcy podnieśli larum.
– Około godziny 20:30 otrzymaliśmy zgłoszenie ze 112, że grupa około 50 zamaskowanych mężczyzn grupuje się na placu – potwierdza nadkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Na miejscu pojawiły się patrole policji, ale na widok radiowozów pseudokibice momentalnie rozbiegli się.
W związku ze złamaniem przepisów policja podjęli działania zmierzające do ustalenia sprawców wykroczenia i ich ukarania. Mundurowi przypominają, że za zakłócanie spokoju lub porządku publicznego grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Samo odpalanie rac w przestrzeni publicznej to wykroczenie, które mogło stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa. Władze Chełmianki odcinają się jednak od incydentu swoich wiernych kibiców, w żaden sposób nie apelując o zaniechanie tego typu zachowań i nielegalnych demonstracji. „Klub nie był organizatorem wydarzenia. Z wiedzy, którą posiadamy, akcja była związana ściśle z obchodami 70-lecia klubu oraz datą jego powstania (20 sierpnia 1955 roku). Nie otrzymaliśmy również informacji, aby podczas niej doszło do jakichkolwiek aktów agresji czy wandalizmu” – czytamy w nadesłanym do redakcji oświadczeniu. Czy mimo wszystko zamierzają w jakikolwiek sposób ukarać sprawców wykroczenia po ustaleniu ich tożsamości przez policję, np. zakazem wejścia na mecze? W odpowiedzi słyszymy, że „klub nie ma instrumentów prawnych w tym zakresie”. (p)

![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)































