Coraz głośniej mówi się, że Artura Juszczaka na stanowisku prezesa Chełmskiego Klubu Sportowego zastąpi nie jego dotychczasowy zastępca Dominik Małys, a pochodząca spod Włodawy Kamila Grzywaczewska, wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Lubelskiego, która w ostatnim czasie wyrosła na czołową postać PiS w regionie.
O stanowisku dla Kamili Grzywaczewskiej w Chełmie coś dzwoni od kilku tygodni. Jak już informowaliśmy pierwsze doniesienia mówiły, że jest przymierzana do fotela dyrektora lub wicedyrektora MOSiR. Jednak zajęcie przez Grzywaczewską miejsca obecnego szefa Ośrodka Bogusława Kudelskiego wydaje się mało prawdopodobne – Kudelski, jako dyrektor MOSiRu jest chwalony, a do tego zapewne murem stanęli by za nim kibice Chełmianki (Kudelski jest autorem kilku monografii o chełmskim klubie i spikerem na meczach Chełmianki), a władze miasta raczej wolałyby uniknąć takiej konfrontacji. Również funkcja zastępcy dyrektora MOSiRu dla K. Grzywaczewskiej raczej nie wchodziła w grę. Zaledwie kilkanaście tygodni temu objął ją, po konkursie, Sławomir Zawiślak, były prezes MPEC w Chełmie.
Co prawda Zawiślak przed sądem domaga się przywrócenia na stanowisko szefa MPEC-u i niewykluczone, że powróci na nie, po tym jak przed kilkunastoma dniami dotychczasowa prezes MPEC Katarzyna Hapońska-Gajewska złożyła rezygnację, ale funkcja wiceszefa chełmskiego MOSiR-u wydaje się zbyt mało eksponowana i intratna dla wpływowej działaczki PiS. Ostatnie doniesienia mówią, że Kamila Grzywaczewska zostanie prezesem Chełmskiego Klubu Sportowego. Funkcja jak najbardziej prestiżowa, zwłaszcza po awansie siatkarzy ChKS-u do PlusLigi, a opuszczona kilkanaście dni temu przez Artura Juszczaka, który zostawił sobie tylko stanowisko prezesa Chełmskiego Parku Wodnego i Targowisk Miejskich. Mówiło się, że naturalnym kandydatem na jego następcę będzie dotychczasowy zastępca Dominik Małys. Wróble ćwierkają jednak, że Małys zachowa obecne stanowisko, a nową szefową miejskiej spółki sportowej zostanie Kamila Grzywaczewska.
Grzywaczewska ze sportem dotąd nie miała wiele wspólnego. Ukończyła Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie, jest społeczniczką, byłą radną gminy Urszulin, kierownikiem placówki terenowej KRUS we Włodawie, prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne, które specjalizuje się w hodowli owiec. Za rządów Zjednoczonej Prawicy, mieszkająca pod Urszulinem działaczka, szybko zyskała na wpływach i zrobiła zawodową karierę. Została szefową Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolników w Lublinie, a w ostatnich wyborach parlamentarnych była kandydatką PiS na senatora z naszego okręgu i minimalnie przegrała mandat z Józefem Zającem.
Niedługo po tym została szefową włodawskiego PiS, ale po zmianie rządu straciła posadę w KOWR. W ostatnich wyborach samorządowych zdobyła mandat radnej sejmiku wojewódzkiego i została jego wiceprzewodniczącą. W rządzącym przez PiS województwie dostała pracę na stanowisku starszego specjalisty w Zarządzie Dróg Wojewódzkich, gdzie jest również nieformalnym rzecznikiem. To raczej mało ważna i zbyt słabo opłacana posada i nie zdziwilibyśmy się mocno, gdyby pogłoski o objęciu przez Kamilę Grzywaczewską stanowiska prezesa ChKS się potwierdziły.
RD, fot. prezydent.pl




![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)

























![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-324x400.jpg)