Chętnie odwiedzany przez chełmian las kryje wybuchowe tajemnice

Zdjęcie ilustracyjne

Wyszedł na spacer do lasu i znalazł pocisk artyleryjski z czasów II wojny światowej. Na miejsce wezwano saperów, którzy zabrali niewybuch do neutralizacji.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. Podczas spaceru po lesie Borek 36-latek natknął się na skorodowany pocisk artyleryjski. Mężczyzna niezwłocznie powiadomił o znalezisku odpowiednie służby, a na miejsce skierowany został policyjny patrol. Mundurowi zabezpieczyli teren do czasu przyjazdu patrolu rozminowania.

Policja apeluje o ostrożność w takich sytuacjach i przypomina, że znalezionych niewybuchów pod żadnym pozorem nie wolno dotykać, przemieszczać czy też próbować samodzielnie rozbrajać. Kontakt z tego typu przedmiotami może być bardzo niebezpieczny. O znalezisku należy jak najszybciej powiadomić najbliższą jednostkę policji, a miejsce znalezienia niewybuchu zabezpieczyć przed dostępem osób postronnych. (p)