Po Gorzkowie krążą wieści

Na ostatniej sesji Rady Gminy Gorzków, w punkcie wolne wnioski, najwięcej miejsca radni i sołtysi poświęcili… zarastaniu gminy. Ale padło też pytanie o ty, czy gmina robi spis pustostanów z myślą o zasiedlaniu uchodźcami. – To bzdura, proszę nie wierzyć w takie pogłoski i rozsiewane celowo dezinformacje – apelował wójt gminy, Piotr Cichosz.

O ile same głosowanie nad uchwałami, na sesji 19 sierpnia, przeszły praktycznie bez żadnych dyskusji i niemal jednogłośnie, w punkcie wolne wnioski, informacje, komunikaty pojawiło się sporo emocji. Najpierw radny Jerzy Stępień spytał, kiedy powstanie obiecana droga z Felicjana do Baranicy. W odpowiedzi wójt Piotr Cichosz nie krył zdziwienia. – Ja na pewno nigdy takiej drogi nie obiecywałem. Owszem mieszkańcy Felicjana z funduszu sołeckiego wyłożyli odcinek drogi w swojej miejscowości płytami, ale spięcie Felicjana i Baranicy drogą, to mocno ambitny cel, wymaga opracowania projektów i pokaźnych środków. To przedsięwzięcie na dalszą przyszłość – odpowiadał Cichosz.

W kolejnych wypowiedziach wójt musiał wysłuchać skarg, że gmina zarasta. Najwięcej uwag w tej kwestii miała radna z Wiśniowa, Ewa Traczyńska. – U nas to koniec świata. Chyba wszędzie robią oprócz Wiśniowa. Wszystko pozarastało, rowy, droga na zakręcie zarosła gałęziami tak, że przejechać się nie da. Miała być jeszcze wyrównana droga i poukładane płyty, a nie są. Kiedy gmina coś z tym zrobi? – denerwowała się radna. – Przyjezdni mówią, że mamy piękne drogi z płyt, tylko że tak pozarastane, że nieprzejezdne – wtórowały jej głosy z sali.

Te uwagi obruszyły wójta. – Kosi się i robi się wszędzie, również w Wiśniowie, na miarę posiadanych przez gminę sił i sprzętu. Ludzie i sprzęt pracują codzienne w innych miejscowościach, nie sposób zrobić wszystkiego naraz. Tym bardziej, że do połowy lipca prace utrudniały ciągłe deszcze, mieliśmy też awarię ciągnika i sezon, w którym sporo czasu pochłaniała organizacja imprez. Teraz te kwestie mamy już za sobą i prace będą mogły przyspieszyć – mówił Piotr Cichosz. – Ale apeluję również, by mieszkańcy sami utrzymywali swoje posesje, czy przyległe do nich rowy w należytym porządku, bo nie może być tak, że gmina na każde żądanie przyjedzie i zrobi. Jeśli chodzi o utwardzenie dróg, to przystępujemy do rozbiórki budynku po zlewni mleka w Wiśniowe i pojawi się gruz, który przeznaczony zostanie na wyrównanie dróg – dodawał Cichosz.

Wójt zapowiedział, że będzie wnioskował, by sołectwa część funduszu sołeckiego przeznaczyły na zakup przez gminę kosiarki na wysięgniku z opcją do podcinania gałęzi, co znacznie przyspieszyłoby koszenie traw, czy usuwanie gałęzi. Z sali padły głosy poparcia.

Poruszenie wśród zebranych wywołało pytanie, czy prawdą jest, że robiony jest spis pustostanów na terenie gminy z myślą, by ulokować w nich uchodźców. – Nie wiem skąd biorą się takie plotki. Mogę domyślać się, że w związku z nową ustawą o ochronie ludności i obronie cywilnej, która nakazuje opracowanie miejscowych planów ewakuacji na wypadek konfliktu, który mógłby wybuchnąć w naszym kraju, jest prowadzona weryfikacja schronów i miejsc schronienia z myślą o miejscowej ludności. Nie ma mowy o żadnym osiedlaniu się u nas uchodźców, ktoś wyprowadza zamieszanie i ludzi błąd, celowo strasząc uchodźcami – stwierdził wójt. – Zresztą uchodźcy czy imigranci nie chcą osiedlać się w takich wiejskich gminach, jak Gorzków. Proszę się nie obawiać uchodźców.

Kolejne zamieszanie wprowadziło pytanie, czy gmina zmieniła stanowisko w sprawie wiatraków?

– Gmina nie ma żadnego stanowiska w sprawie wiatraków. Ktoś tu też wprowadza dezinformację. Gmina zajmowałaby się tą sprawą, gdyby ktoś zgłosił formalny wniosek o zmianę planów zagospodarowania przestrzennego w związku z planem stawiania wiatraków. Takiego wniosku nie ma i nie ma u nas takiego tematu. Jeśli kiedykolwiek się pojawi na pewno zostanie oficjalnie ogłoszony i poddany konsultacjom. Nic na pewno w takich sprawach nie będzie się działo zakulisowo i o wszystkim będą wiedzieć mieszkańcy. Ja sam nie jestem entuzjastą wiatraków i jeśli taka kwestia się pojawi decydujący będzie głos i wola mieszkańców – obiecał wójt Cichosz. (RD)