Na SOR tylko z zagrożeniem życia

Oczekiwanie na pomoc w szpitalnym oddziale ratunkowym to zmora nie tylko chełmskiego szpitala. Ale według medyków i Narodowego Funduszu Zdrowia kolejki mogłyby być krótsze gdyby pacjenci wiedzieli gdzie udawać się po pomoc. Bo nie zawsze SOR jest tym miejscem, w którym powinni jej szukać.

W województwie lubelskim jest 17 szpitalnych oddziałów ratunkowych. W pierwszej połowie 2025 roku zgłosiło się nich ponad 133 tysięcy osób (w tym 25 tysięcy dzieci). To bardzo duże obciążenie. A warto wiedzieć, jak działa SOR, w jakich sytuacjach trzeba tam jechać, a kiedy można skorzystać z pomocy placówek Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej.

– W szpitalnych oddziałach ratunkowych udzielana jest pomoc pacjentom w stanach nagłego zagrożenia życia i zdrowia – mówi Małgorzata Bartoszek, rzecznik prasowy Lubelskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia.

Na SOR powinni się zgłosić pacjenci, którzy doznali urazu, ulegli wypadkowi (np. zranienie, złamanie), podejrzewają zawał, udar, z dusznościami i problemami z oddychaniem, krwawieniem z przewodu pokarmowego lub dróg moczowych. Czyli w takim stanie, w którym przychodnia nie udzieli im pomocy. A sytuacja wskazuje, że nie powinni czekać z udaniem się do lekarza.

– O kolejności przyjęć pacjentów na SOR nie decyduje kolejność zgłoszenia. Personel medyczny przeprowadza tzw. triaż, czyli ocenia stan zdrowia danej osoby. W trakcie triażu pacjent jest przydzielony do jednej z pięciu kategorii, w zależności od tego, jak pilnej pomocy potrzebuje. Kategorie pacjentów oznaczane są kolorami: czerwony, pomarańczowy, żółty, zielony i niebieski. W pierwszej kolejności przyjmowani są pacjenci, których stan jest najcięższy – wyjaśnia rzecznik

Kolor zielony i niebieski otrzymują pacjenci, których stan zdrowia jest mniej poważny, np. z drobnymi urazami, czy bólem, który nie ma ostrego charakteru. Czas oczekiwania tych pacjentów na konsultację na SOR może być dłuższy, ponieważ w pierwszej kolejności przyjmowani są pacjenci, którzy pilniej potrzebują pomocy medycznej.

– W I półroczu tego roku blisko 83 tys. przyjętych pacjentów, pracownicy medyczni podczas tzw. triażu przyznali niski albo najniższy priorytet przyjęcia (zielona i niebieska kategoria triażu). Oznacza to, że aż 61 proc. wszystkich chorych w ich ocenie nie wymagało natychmiastowej interwencji medycznej i mogło poczekać na kontakt z lekarzem od 120 do 240 minut lub dłużej. Najwyższy, czerwony priorytet, przyznano 0,97 proc. pacjentów. Tacy chorzy natychmiast trafiają pod opiekę lekarza. W przypadku pozostałych osób uznano, że musi to nastąpić do 10 minut (pomarańczowa kategoria triażu) albo do godziny (żółta kategoria triażu) – wylicza Bartoszek.

SOR nie zastępuje lekarza podstawowej opieki zdrowotnej ani lekarza specjalisty. Lekarze SOR mogą kierować wyłącznie na badania i konsultacje niezbędne ze względu na stan pacjenta i tylko takie, które są bezpośrednio związane z przyczyną zgłoszenia na SOR – wyjaśnia M. Bartoszek. – Pobyt na SOR ma na celu diagnostykę i ustabilizowanie funkcji życiowych pacjenta. Następnie pacjent jest wypisywany albo przyjmowany na odpowiedni oddział szpitalny.

Pacjent, który trafi na SOR nie dostanie recepty na stosowane przewlekle leki, zwolnienia lekarskiego, skierowania do sanatorium oraz innych zaświadczeń i druków medycznych niezwiązanych ze stanem nagłego zagrożenia zdrowotnego.

Dlatego w przypadku łagodnych objawów choroby w pierwszej kolejności trzeba udać się do placówki Podstawowej Opieki Zdrowotnej (POZ) lub Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej, która mieści się w budynku szpitala.

– Każda osoba ubezpieczona może skorzystać z bezpłatnej opieki medycznej u swojego lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej, czyli POZ. Jeżeli przebywa poza miejscem zamieszkania ma prawo udać się do dowolnej, najbliższej poradni POZ i otrzymać pomoc bez składania nowej deklaracji wyboru lekarza. W godzinach nocnych, w weekendy oraz święta opiekę przejmują lekarze dyżurujący w punktach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej – wyjaśnia M. Bartoszek.

Placówki te przyjmują od poniedziałku do piątku w godzinach od 18:00 do 8:00 oraz przez całą dobę w dni ustawowo wolne od pracy oraz w święta. W województwie lubelskim jest 27 punktów nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Nie obowiązuje rejonizacja i nie jest potrzebne skierowanie. (reb)