Feralne skrzyżowanie zbiera żniwo. Kolejna kolizja przy kapliczce

Mamy więcej informacji o wczorajszej kolizji w Kamieniu Kolonii. 51-letnia chełmianka jadąc Suzuki nie udzieliła pierwszeństwa i doprowadziła do zderzenia z Audi. Następnie wjechała w ogrodzenie posesji i stojącego tam Citroena. To kolejna kolizja na tym skrzyżowaniu, na którym – zdaniem kierujących  – obowiązuje zła organizacja ruchu.

Perypetie kierowców na skrzyżowaniu w Kamieniu Kolonii to niekończąca się historia. Po dwukrotnym staranowaniu stojącej tam przydrożnej kapliczki, awanturze o zdemontowane spowalniacze i zmianie organizacji ruchu, kierowcy często w tym miejscu „baranieją”. W środowe popołudnie (3 września) znowu doszło tam do kolizji. Było ok. godz. 16.30, gdy chełmscy policjanci dostali zgłoszenie w tej sprawie. Na miejscu natychmiast zjawiły się wszystkie służby. Według ustaleń policjantów kierująca Suzuki, 51-letnia chełmianka, nie ustąpiła pierwszeństwa na skrzyżowaniu, doprowadzając do zderzenia z Audi, kierowanym przez 34-latka z gminy Kamień. Następnie, Suzuki uderzyło w ogrodzenie posesji uszkadzając zarówno je, jak i zaparkowanego tam Citroena. Kierująca Suzuki została ukarana mandatem w wysokości 1500 zł. Na szczęście, żadnemu z uczestników tego zdarzenia nic poważnego się nie stało i zakwalifikowano je jako kolizję drogową.

Skrzyżowanie dróg powiatowych w Kamieniu Kolonii nigdy nie należało do bezpiecznych, m.in. dlatego, że kierowcy mają na nim fatalną widoczność, a wielu przekracza dozwoloną prędkość. Piratów temperowały progi zwalniające, ale trzy lata temu zostały zdemontowane przez chełmskie starostwo, zarządcę drogi. Wkrótce potem doszło do kolizji i po raz drugi auto staranowało stojącą przy skrzyżowaniu kapliczkę. Trzeba było ją remontować. W tym miejscu kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność. (mo)