Wieczorne rajdy po Chełmie

Mieszkańcy al. Armii Krajowej mają dość pisków opon i ryku silników. Wieczorami główne ulice miasta stają się torem dla młodych kierowców, którzy urządzają sobie wyścigi. – Ostatnio dołączyli do nich motocykliści. Ten hałas to prawdziwa udręka – mówi jeden z mieszkańców al. AK.

Do tematu nocnych rajdów raz po raz wracamy w „Nowym Tygodniu”, bo to jak niekończąca się opowieść. Problem hałaśliwej i szybkiej jazdy nasila się w okresie wiosenno-letnim. Ostatnio, młodzi kierowcy mocno dali w kość chełmianom mieszkającym przy głównych ulicach miasta.

– Mieszkam przy alejach Armii Krajowej i około 22 hałas bywa tu nie do zniesienia – mówi nasz Czytelnik. – Urządzają wyścigi spod świateł. Pędzą aleją w stronę Rejowieckiej, osiągając zawrotne prędkości. Mają tuningowane tłumiki i hałas jest potworny, a ostatnio do tych rajdów dołączyli motocykliści. Żółte barierki na wysokości parku co chwila są taranowane, bo któryś „rajdowiec” nie wyrabia się na zakrętach. Często grupują się na parkingu przed parkiem. Zawiadamiamy mundurowych, ale rajdom nie ma końca.

Chełmscy policjanci potwierdzają, że otrzymują zgłoszenia od mieszkańców w tej sprawie. Zapewniają, że reagują na wszelkie tego typu sygnały, a ich działania, wzmożone patrole mają na celu wyeliminowanie tych uciążliwych dla mieszkańców wykroczeń drogowych. (mo)