Chełmscy przedsiębiorcy złożyli petycję do ratusza, żądając uchylenia lub szerokiej nowelizacji tzw. uchwały krajobrazowej. Według nich zapisy tej uchwały są tak nieprecyzyjne, że dostosowanie do nich tablic reklamowych jest niemożliwe. Petycję rozpatrzą w najbliższym czasie chełmscy radni.
Uchwałę krajobrazową Rada Miasta Chełm przyjęła jednogłośnie w grudniu 2022 roku. Dokument dzieli miasto na obszary o różnym poziomie restrykcyjności, jeśli chodzi o lokalizację reklam i ogrodzeń. Zawiera szczegółowe zapisy, liczne zakazy i nakazy, które od początku wzbudzały emocje i kontrowersje wśród chełmian. Termin dostosowania do zapisów uchwały minął w styczniu 2023 r. Za ich złamanie magistrat wydawał decyzje ustalające kary pieniężne.
Urzędnicy zapewniali przy tym, że intencją ratusza nie jest wymierzanie kar mieszkańcom i przedsiębiorcom, a poprawa estetyki przestrzeni miejskich. Chełmianie alarmowali jednak, że przepisy są niejasne, a ich stosowanie często dostarcza problemów. Na komisji skarg, wniosków i petycji Rady Miasta Chełm (17 września) radni pochylą się nad petycją od przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą w obrębie ul. Lubelskiej i Placu Łuczkowskiego.
Żądają oni uchylenia lub szerokiej nowelizacji uchwały krajobrazowej wskazując, że jest ona niemożliwa do realizacji z uwagi na jej „istotne wady merytoryczne niedające się usunąć na gruncie jakiejkolwiek wykładni prawnej”. W petycji swej przedsiębiorcy piszą, że wobec kierowanych do nich pism odnośnie dostosowania lub usunięcia ich oznaczeń reklamowych wyrażają „stanowczy sprzeciw i zaniepokojenie wobec działań podejmowanych przez Urząd Miasta Chełm celem weryfikacji dostosowania się przez przedsiębiorców do w/w uchwały, która jest niejasna, nieprecyzyjna i wewnętrznie sprzeczna”.
Według autorów pisma definicje zawarte w uchwale krajobrazowej są na tyle nieprecyzyjne, że uniemożliwiają dostosowanie tablic reklamowych do warunków z uchwały. Przedsiębiorcy wskazują na „brak logiki prawodawcy przy sporządzaniu projektu uchwały i jej podejmowaniu”. Przedsiębiorcy piszą też, że odnoszą wrażenie, iż autor uchwały posiłkował się podobnym dokumentem funkcjonującym gdzieś w Polsce, po czym bezrefleksyjnie i niedbale próbował dostosować to do warunków Chełma. Jakie stanowisko w tej sprawie zajmą chełmscy radni? Do tematu wrócimy. (mo)






























