IV LIGA. Unia zatrzymała Astrę

ASTRA LEŚNIOWICE – UNIA REJOWIEC 1:1 (0:1)


0:1 – Krupicz (28), 1:1 – Patoka (49).

ASTRA: Jabłoński – Kudlai, Cole, Talarek (46 Kopczyński), Bereda (46 Patoka), S. Dąbrowski, Ostapenko, Oryszczuk (65 Rakowski), Brzeski (46 Sobolewski), Rząd, Saba (70 Papuha). Trener – Artur Dąbrowski.

UNIA: Pastuszak – Soczyński, Kwiatosz, Karaś (46 B. Palonka), A. Czerwiński, Kozioł (46 W. Rossa), Krupicz (85 Włodarczyk), Huk (89 R. Rossa), Górny, Nowaczek, Karauda (70 J. Czerwiński). Trener – Roman Rossa.

Lider, Astra, straciła pierwsze punkty w sezonie. W Leśniowicach zespołowi prowadzonemu przez Artura Dąbrowskiego skutecznie postawiła się Unia Rejowiec. To goście w pierwszej połowie stwarzali groźniejsze sytuacje. W 28 minucie po szybkiej kontrze piłka trafiła na skrzydle do Bartosza Krupicza, który silnym strzałem po długim rogu zaskoczył Krzysztofa Jabłońskiego. – W tej części spotkania mieliśmy jeszcze dwa groźne kontrataki ale tym razem nie były one skuteczne. Astra w pierwszej połowie w zasadzie nam nie zagrażała – mówi Adrian Pastuszak, bramkarz Unii Rejowiec. W drugiej połowie gospodarze przycisnęli i już w 49 minucie strzałem głową wyrównał Damian Patoka, który na boisku pojawił się kilka minut wcześniej.

Astra nacierała, dążyła do strzelenia zwycięskiej bramki, ale grała nieskutecznie, dobrze też bronili zawodnicy z Rejowca. – Chcieliśmy utrzymać ten remis i się udało. Cieszymy się, w końcu graliśmy z liderem – podsumowuje Pastuszak. Artur Dąbrowski, trener Astry, zauważa, że Unia zagrała bardzo defensywnie, koncentrując się na obronie i wyprowadzaniu szybkich kontrataków. – Zawsze ciężko gra się przeciwko drużynie, która tak głęboko się cofa. Jedna z ich kontr zakończyła się bramką i od tego momentu mecz stał się dla nas jeszcze trudniejszy.

Próbowaliśmy atakować, ale szczelna i zagęszczona obrona rywala mocno ograniczała liczbę klarownych sytuacji. Oczywiście mieliśmy okazje, które powinniśmy zamienić na gole, ale zabrakło skuteczności i decyzji o strzałach z dystansu – komentuje. – Już na piątkowym treningu przestrzegałem drużynę, że ten mecz może tak właśnie wyglądać. Musimy wyciągnąć wnioski i pracować dalej. Remis przyjmujemy z szacunkiem, w tej lidze nikt nikomu nie odda punktów za darmo, każdy walczy ambitnie, szczególnie z liderem. Trzeba oddać, że Unia walczyła bardzo mocno i zostawiła sporo zdrowia na boisku – podsumowuje trener Astry. (kg)

Brat na fali

BRAT CUKROWNIK SIENNICA NADOLNA – FRASSATI FAJSŁAWICE 4:1 (3:0)

1:0 – Suduł (23), 2:0 – Arnold Kister (33 karny), 3:0 – Suduł (45), 3:1 – Stefaniak (58), 4:1 – Aleksander Urbański (71).

BRAT: Marucha – Malinowski, Dubaj (68 Wikliński), Ignaciuk, Arkadiusz Kister, Kniażuk (75 Belina), Szadura (67 Adam Urbański), Arnold Kister, Aleksander Urbański, Typiak (61 Antoniak), Suduł (79 Rzeźnik). Trener – Andrzej Ignaciuk.

FRASSATI: R. Kostka – P. Przebirowski, K. Kostka, Korchut, Baran, Dunda, Robak, Suszek, Stefaniak, Żmuda, Kowalczuk. Trener – Rafał Robak.

Brat nabiera rozpędu. Zespół z Siennicy Nadolnej wygrał trzeci mecz z rzędu. W niedzielę w derbach powiatu krasnostawskiego zasłużenie pokonał Frassati Fajsławice. Pierwsza połowa to dominacja gospodarzy, którzy stworzyli sobie aż siedem groźnych sytuacji na zdobycie gola, podczas gdy przyjezdni odpowiedzieli jedną. Strzelanie w 23 minucie rozpoczął Sebastian Suduł. Na 2:0 dziesięć minut później z rzutu karnego podwyższył Arnold Kister. Tuż przed przerwą było już 3:0.

Po koronkowej akcji pięknym strzałem z ostrego kąta pod poprzeczkę popisał się Suduł. W drugiej połowie gra się wyrównała. Frassati trafiło nawet na 1:3, po rzucie rożnym piłkę do siatki skierował Jakub Stefaniak. Wygraną podopiecznych Andrzeja Ignaciuka przypieczętował Aleksander Urbański. Brat ma 13 punktów, tyle co wicelider Ruch Izbica, i trzecia w tabeli Chełmianka II Chełm. (kg)

Rewelacja z Różanki

SPS EKO RÓŻANKA – VITRUM WOLA UHRUSKA 5:1 (4:0)

1:0 – Chwedoruk (6), 2:0 – Polo (17), 3:0 – Polo (27), 4:0 – Chwedoruk (34), 5:0 – Chwedoruk (55), 5:1 – D. Dąbrowski (79 z wolnego).

RÓŻANKA: Blachani – Kawiak (46 K. Mikulski), Sztejno, Błaszczuk, Staszewski (55 Piotrowski), Bliźniuk (80 Ambrozik), Kuczyński (65 Tołpyho), Polo (55 E. Mikulski), Lejko (80 Kapluk), Chwedoruk, Gołąb (65 Staszczak)Trener – Patryk Błaszczuk.

VITRUM: Haftaniuk – Hawryluk, Barnaś (46 Tokarski), Polak, Tyczyński, Marczuk, Wałczyk, D. Dąbrowski, K. Dąbrowski, Łubkowski, Wezgraj (80 Stasiejko). Trener – Arkadiusz Stasiejko.

Beniaminek z Różanki nie dał żadnych szans drugiemu beniaminkowi – Vitrium, i wygrał z ekipą z Woli Uhruskiej aż 5:1. Już do przerwy podopieczni Patryka Błaszczuka po koncertowej grze prowadzili 4:0. Po dwa razy na listę strzelców wpisywali się Mateusz Chweroduk (po asystach Bartosza Kawiaka i Michała Kuczyńskiego) oraz Luis Polo (po podaniach Wojciecha Lejko i Kuczyńskiego). Kiedy tuż po zmianie stron Chwedoruk po raz trzeci wpisał się na listę strzelców, tym razem asystował Kacper Staszewski, było wiadomo, że gospodarzom nie może już się stać żadna krzywda. Różanka zwolniła tempo i kontrolowała przebieg boiskowych zdarzeń, a zaskoczyć dała się tylko raz, gdy w 75 minucie honorowe trafienie z rzutu wolnego dla Vitrum zaliczył Dominik Dąbrowski.

– Od pierwszych minut graliśmy swoje i konsekwentnie realizowaliśmy założenia. Cieszę się, że drużyna pokazała charakter i skuteczność, a kibice mogli oglądać aż pięć naszych bramek. Hat-trick Mateusza i dublet Luisa to efekt całej pracy zespołu, każdy dołożył swoją cegiełkę do tego zwycięstwa. Teraz najważniejsze, żeby utrzymać koncentrację i dalej punktować w kolejnych meczach – powiedział po ostatnim gwizdku Patryk Błaszczuk. (kg)

Sparta na deskach

SPARTA REJOWIEC FABRYCZNY – OGNIWO WIERZBICA 0:4 (0:1)

0:1 – Pawlak (44), 0:2 – Pawlak (68), 0:3 – Pawlak (79), 0:4 – Sitarczuk (90+2).

SPARTA: Wikło – Melnyk, Oleksiejuk, M. Gabrelski, Gadomski, Barabasz, Adamiec, Głowacki, Mazurek, Charmast, Psuja. Trener – Kamil Góra.

OGNIWO: Zagraba – Sobiesiak, Kłos, Pilipczuk, K. Klimowicz (78 Karwat), P. Bąk, Sitarczuk, Pawlak (85 Cygan), Jusiuk (82 Bobrzyński), Damian Orłowski (88 Sas), Gębicki (59 Knot). Trener – Tomasz Sąsiadek.

Po porażce z Bratem tydzień temu, i to na własnym boisku, zawodnicy Ogniwa Wierzbica jechali do Rejowca Fabrycznego z wiarą, że mogą się zrehabilitować i wywalczyć trzy punkty. I po pierwszej, jeszcze dość wyrównanej połowie, w drugiej położyli gospodarzy na przysłowiowe deski. Jeszcze tuż przed przerwą gola na 0:1 silnym strzałem z 20 m zdobył Igor Pawlak, który jak się później miało okazać, został bohaterem spotkania.

To on w 68 i 79 minucie kolejne dwa razy pokonał Tomasza Wikłę, i tym samym skompletował hat-tricka. Już w doliczonym czasie gry gwoździa do trumny wbił Sparcie Szymon Sitarczuk. Ogniwo wygrało zasłużenie, a drużyna z Rejowca Fabrycznego po 6. kolejkach wciąż nie może się pochwalić choćby jedną wygraną w lidze i okupuje dolne rejony tabeli. (kg)

Rezerwy Chełmianki gromią

CHEŁMIANKA II CHEŁM – GKS ŁOPIENNIK 7:0 (3:0)

1:0 – Malichani (36), 2:0 – Roczon (40), 3:0 – Oszwa (45), 4:0 – Malichani (48), 5:0 – Karbownik (77), 6:0 – Zhadan (89), 7:0 – Zhadan (90).

CHEŁMIANKA II: Dadas – Luchowski, Roczon (60 Zavhoronzi), Sarnowski (46 Czerech), Wiatrak (46 Kilianek), W. Mazurek (60 Zhuravlov), Kobiałka (46 Karbownik), D. Krawiec, Jeż (75 Bis), Malichani, Oszwa (70 Zhadan). Trener – Andrzej Krawiec.

LOPIENNIK: Kasperek – Krupa (75 Domalewski), Szabat, Pachuta, Suszek (65 Szwedziński), Karol Wojciechowski, Wójtowicz (60 Mena 60), Chruściel (65 Sysa 65), Zaj (46 Mazurkiewicz), Kacper Wojciechowski, Matycz (60 Burdan).Trener – Paweł Matycz. Czerwona kartka: Kacper Wojciechowski (GKS) w 55 minucie.

Rezerwy Chełmianki przez ponad pół godziny biły głową w mur, ale gdy już raz trafiły do siatki (skuteczny ostatnio Daniel Malichani w 36 minucie), to worek z bramkami mocno się rozwiązał. Już 4 minuty później Norbert Roczon podwyższył na 2:0, a tuż przed zejściem do szatni Damian Oszwa silnym strzałem nie dał szans Kasperkowi. W drugiej połowie gospodarze jeszcze bardziej dominowali. Drugi raz na listę strzelców wpisał się Malichani, dwa trafienia dołożył Denys Zhadan i jedno Jakub Karbownik. (kg)

Kłos w dołku

KŁOS GMINA CHEŁM – WŁODAWIANKA WŁODAWA 2:3 (0:1)

0:1 – Andruseko (38), 1:1 – Rutkowski (72), 1:2 – Bartnik (86 karny), 1:3 – Mashkovcev (90), 2:3 – Poznański (90+3).

KŁOS: Zabłocki – Dyński (68 Poznański), Mróz (55 Rakowski), K. Rak, Gierczak, Gorzała (89 Weremczuk), Mazur, Rutkowski, P. Wójcicki, Wyrostek, Alikowski (46 J. Rak). Trener – Michał Antoniak.

WŁODAWIANKA: Polak – Witkowski, Nielipiuk, Bartnik (87 Józefczuk), Koval, Valentyn Fedoruk, Czuj (85 Cegłowski), Staszewski, Latała (83 Hernas), Andrusenko, Mashkovcev. Trener – Arkadiusz Gaj.

Zespół prowadzony przez Michała Antoniaka w ostatnią sobotę w Rożdżałowie po dość słabej grze uległ Włodawiance Włodawa. Strzelanie dla gości zaczął w 38 minucie nowy nabytek Nikita Andrusenko, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego z bliska wpakował piłkę do siatki. W przerwie na boisku pojawił się Jakub Rak, co ożywiło grę gospodarzy. To po jego asyście w 72 minucie gola głową zdobył Artur Rutkowski. W 86 minucie Włodawianka odzyskała prowadzenie. Bramkę z rzutu karnego zdobył Łukasz Bartnik. Cztery minuty później zrobiło się 1:3. Daniel Polak posłał długą piłkę w pole karne Kłosa, tam przejął ją Anton Mashkovcev, który prezycyjnym strzałem przy słupku nie dał szans Kacprowi Zabłockiemu. W doliczonym czasie gry, po kolejnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego J. Raka, strzałem głową rozmiary poraki zmniejszył Piotr Poznański. (kg)

Derby dla Ruchu

RUCH IZBICA – HETMAN ŻÓŁKIEWKA 5:3 (3:0)

1:0 – Buk (8), 2:0 – Śliwa (38), 3:0 – Buk (42), 3:1 – Koprucha (60), 3:2 – Sawicki (67), 4:2 – Banach (80), 4:3 – Sawicki (88), 5:3 – Binek (90+3).

RUCH: Wójciuk – Bożko, Knap (56 Kaszak ), Frącek, Czochrowski, Banach, Śliwa (88 Babiarz ), Kędziera, Gałka (65 Binek ), Wojewoda (73 Wlizło) , Buk. Trener – Roman Blonka.

HETMAN: Mariusz Pobiega – K. Prus, Więczkowski, Widz (65 Makuch), Zając, Amerla, Konik, Basiak, P. Prus, Sawicki, Koprucha. Trener – Andrzej Rycak.

Gospodarze byli faworytem, choć warto zauważyć, że tydzień wcześniej Hetman zanotował swoją pierwszą wygraną w lidze. Pierwsza połowa to jednak dominacja miejscowych. W 8 minucie po asyście Michała Gałki sytuację „sam na sam” z bramkarzem gości wykorzystał Maciej Buk. W 38 minucie było 2:0. W zamieszaniu pod bramką przyjezdnych przytomną główką popisał się Maciej Śliwa. Tuż przed przerwą na 3:0 podwyższył Buk, który ponownie znalazł się sam przed Mariuszem Pobiegą.

Tym razem asystował Bartosz Banach. Po zmianie stron Hetman śmielej zaatakował i w 60 bramkę ładnym strzałem zdobył Damian Koprucha. Mało tego, siedem minut później Łukasz Sawicki trafił na 2:3. W 80 minucie Ruch odzyskał dwubramkowe prowadzenie. Mikołaj Kędziera podał piłkę na narożnik pola karnego, tam dopadł do niej Banach, który strzelił i mocno i precyzyjnie. Na tym nie koniec emocji. Goście dzielnie walczyli i ponownie zdobygo gola kontaktowego (Sawicki w 88 minucie). Ostatni cios należał jednak do Ruchu. Już w doliczonym czasie gry Igor Binek po indywidualnej akcji ustalił wynik na 5:3 dla gospodarzy. (kg)

Tabela

1. Astra 6 16 26-7
2. Ruch 6 13 17-14
3. Chełmianka II 6 13 24-7
4. Brat 6 13 13-6
5. Różanka 6 12 21-10
6. Włodawianka 6 11 14-9
7. Ogniwo 6 8 9-10
8. Frassati 6 7 10-15
9. Unia R. 6 7 7-11
10. Kłos 6 5 9-11
11. Hetman 6 4 7-23
12. Sparta 6 3 8-16
13. Łopiennik 6 2 4-16
14. Vitrum 6 2 9-23