Małys już dyrektorem

Dominik Małys

Albo mamy dar jasnowidzenia, albo zamiary kadrowe w mieście są tak czytelne. Dominik Małys, co prognozowaliśmy już miesiąc temu, został szefem MOSiR, po tym, jak wszedł na pół etatu do tej miejskiej jednostki, po degradacji dyrektora Bogusława Kudelskiego.

Sprytny plan na wprowadzenie Dominika Małysa do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji wcale taki sprytny i przebiegły nie był. Już miesiąc temu tradycyjnie jako pierwsi napisaliśmy, że Bogusław Kudelski, dotychczasowy dyrektor MOSiR stracił stanowisko. Po „porozumieniu” z prezydentem został pierwszym zastępcą. A pusty wakat powstał tuż przed konkursem na utworzone stanowisko specjalisty ds. kontaktu ze stowarzyszeniami sportowym, który wygrał Dominik Małys, wiceprezes Chełmskiego Klubu Sportowego.

Jeszcze przed rozstrzygnięciem konkursu sprawiał wrażenie, jakby wiedział, że go wygra. Ale był jedynym kandydatem. Małys miał łączyć dwie funkcje, bo w MOSiR miał pracować na pół etatu. Już wówczas prognozowaliśmy, że został wprowadzony do placówki po to, żeby zająć miejsce Kudelskiego. Czy to także sposób na odciążenie finansowe Chełmskiego Klubu Sportowego, z którego listy płac wiceprezes ostatecznie zejdzie? Bo takie głosy też się pojawiają. Długo na zmiany nie trzeba było czekać. Z początkiem Nowego Roku D. Małys przejął obowiązki dyrektora MOSiR. Czy nadal będzie pracował w ChKS i jednocześnie wypełniał zadania specjalisty ds. kontaktu ze stowarzyszeniami sportowymi? Zapytaliśmy w mieście o powody roszad w miejskim ośrodku, czyli degradację B. Kudelskiego i powołanie Małysa. Czekamy na odpowiedź. (reb)