PPN – konkurs na stanowisko dyrektora nierozstrzygnięty

Nie przyniósł rozstrzygnięcia długo oczekiwany konkurs na stanowisko dyrektora Poleskiego Parku Narodowego w Urszulinie. Postępowanie, które odbyło się w poniedziałek, 12 stycznia, w siedzibie Ministerstwa Klimatu i Środowiska w Warszawie, zakończyło się bez rekomendacji żadnego z kandydatów. Ministerstwo zapowiada ponowne ogłoszenie konkursu.

Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, do konkursu przystąpiło pięcioro kandydatów – szósta osoba wycofała się na kilka dni przed jego rozpoczęciem. Postępowanie miało charakter dwuetapowy. W pierwszej części kandydaci zmierzyli się z 70-minutowym testem składającym się z 60 pytań. Do drugiego etapu, obejmującego prezentację koncepcji funkcjonowania i rozwoju Poleskiego Parku Narodowego, dopuszczane były jedynie osoby, które uzyskały odpowiednią liczbę punktów.

Ten warunek spełnił tylko jeden kandydat – były dyrektor PPN Jarosław Szymański. Jego prezentacja nie przekonała jednak pięcioosobowej komisji konkursowej. W efekcie komisja nie zarekomendowała ministrowi żadnej kandydatury, co oznacza, że procedura będzie musiała zostać powtórzona.

W konkursie brała udział również jedyna kandydatka z Włodawy – Honorata Słomiany, która odpadła na etapie testu. Odmówiła ona komentarza w sprawie wyników, jednak – jak wynika z naszych informacji – zamierza ponownie wystartować w kolejnym konkursie, gdy tylko zostanie ogłoszony.

Tło sprawy

Przypomnijmy, że w połowie maja ubiegłego roku Ministerstwo Klimatu i Środowiska niespodziewanie odwołało ze stanowiska wieloletniego dyrektora Poleskiego Parku Narodowego Jarosława Szymańskiego, który kierował parkiem nieprzerwanie od 2010 roku. Decyzja zapadła bez wcześniejszych konsultacji z pracownikami i wywołała ich zdecydowany sprzeciw.

Zespół PPN wystosował wówczas protest do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski, wskazując na brak merytorycznego uzasadnienia dymisji oraz obawy o przyszłość parku. – Pan dyrektor był oddany misji ochrony przyrody, doskonale znał park i dbał o stabilność zespołu – mówił jeden z pracowników, prosząc o anonimowość.

Resort nie podał oficjalnych powodów odwołania, jednak w kuluarach od miesięcy pojawiały się spekulacje o politycznym tle decyzji. Ministerstwo Klimatu i Środowiska znajduje się obecnie pod kontrolą Polski 2050 Szymona Hołowni, która zapowiadała „nowe otwarcie” w zarządzaniu instytucjami środowiskowymi. Nieoficjalnie mówiło się również o wcześniejszych próbach dymisji dyrektora.

– Zgodnie z ustawą o ochronie przyrody obowiązki dyrektora PPN zostały powierzone zastępcy dyrektora. Od 15 maja 2025 roku p.o. dyrektora jest Grzegorz Łukaszuk. W ciągu 30 dni od odwołania dyrektora zostanie ogłoszony nabór na to stanowisko – informował wówczas Marek Pogorzelski z Departamentu Edukacji i Komunikacji MKiŚ.

Niepokój wśród pracowników

Tymczasem w Poleskim Parku Narodowym wciąż panuje atmosfera niepewności. Pracownicy obawiają się, że przedłużający się brak rozstrzygnięcia konkursu i możliwe zmiany kadrowe mogą zagrozić stabilności instytucji oraz kontynuacji wieloletnich projektów badawczych i edukacyjnych.

– To nie jest tylko zmiana personalna. To potencjalna zmiana filozofii zarządzania i podejścia do ochrony przyrody. Boimy się, że park może na tym stracić, zwłaszcza jeśli stery obejmie osoba bez zaplecza naukowego i przyrodniczego – mówi jeden z pracowników PPN.

Kiedy konkurs zostanie ogłoszony ponownie i czy tym razem przyniesie rozstrzygnięcie, pozostaje kwestią najbliższych tygodni. Jedno jest pewne – sprawa wyboru dyrektora Poleskiego Parku Narodowego nadal budzi duże emocje, zarówno wśród pracowników, jak i lokalnej społeczności. (pk)