Pobłażanie się skończyło? Do aresztu za jazdę po pijanemu bez prawka

Trzech chełmskich kierowców zatrzymanych po raz kolejny na jeździe po pijanemu trafiło w ostatnich dniach do tymczasowego aresztu. Co prawda najbliższe miesiące spędzą na nasz koszt, ale może to ich w końcu czegoś nauczy.

Jako pierwszy do aresztu trafił  37-latek, który w ostatnią niedzielę w nocy w Horodyszczu, będąc w stanie nietrzeźwości stracił panowanie nad pojazdem, dachował, a następnie uderzył w skarpę. Do szpitala trafił jego 35-letni pasażer, który wypadł przez okno auta. Sprawca miał ponad 2 promile alkoholu w jego organizmie i dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.

– Kolejny aresztowany, to 44-latek, który w minioną środę kierując Oplem, zjechał z drogi, a następnie uderzył w znak drogowy oraz lampę oświetleniową. Jak ustalili policjanci, mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że posiadał aktualny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – mówi młodszy aspirant Angelika Głąb-Kunysz z KMP w Chełmie. – Trzeci przypadek dotyczy 25-letniego kierowcy, który został zatrzymany do kontroli przez policjantów ruchu drogowego. Mężczyzna również kierował Oplem, będąc w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało blisko 2 promile alkoholu w jego organizmie. Także w tym przypadku kierujący posiadał obowiązujący zakaz prowadzenia pojazdów. Mając na uwadze rażące lekceważenie prawa, sądowych zakazów oraz bezpieczeństwa innych uczestników ruchu drogowego wczoraj sąd zdecydował o zastosowaniu wobec 44- i 25-latka tymczasowego aresztowania. Rd, źródło i fot. KMP w Chełmie