Marcin Miś, były krasnostawski radny, nie daje o sobie zapomnieć. Po serii krytycznych wpisów w internecie na temat zaangażowania się przez miasto w promocję marki Kraszczady (według Misia to wyrzucanie pieniędzy, bo Kraszczady nie przyciągnął turystów) teraz bez ogródek zganił podział miejskich pieniędzy między kluby sportowe.
Tydzień temu w tekście „Burmistrz podzielił kasę na sport” podaliśmy, ile pieniędzy z miejskiej kasy trafi w 2026 r. do poszczególnych klubów sportowych. Przypomnijmy. Najwięcej otrzymają: Start Krasnystaw (280 tys. zł), LMKS Krasnystaw (119 tys. zł) i Jedynka Krasnystaw (82 tys. zł). Pozostałe kluby dostaną dużo mniej. Taki podział pieniędzy nie spodobał się Marcinowi Misiowi, byłemu radnemu miasta Krasnystaw, który powołując się na nasz tekst, napisał na swoim Facebooku m.in.: – SKANDAL!!! Zastanawiam się, jakie kryteria brane są pod uwagę podczas podziału tych środków. Songo, ok. 120 dzieci i młodzież z terenu miasta (ogółem ok. 300), dotacja – 17 tys. zł – rozpoczął Miś.
Co ciekawe Miś, który przez lata był wiernym kibicem Startu, najbardziej oburzony jest przyznaniem aż 280 tys. zł właśnie Startowi. – Start Krasnystaw – JEDNA grupa trampkarzy, ok. 20 osób plus kilku juniorów, którzy w zasadzie nie trenują i raczej do żadnych rozgrywek nie przystąpią. No i seniorzy (ok. 20 osób) czyli DOROŚLI FACECI, którzy chcą być aktywni fizycznie, ale miasto nie ma prawa na nich wydać ANI ZŁOTÓWKI. Część z tych dorosłych chłopów jest w ogóle spoza miasta czy powiatu. Z uprawiania sportu uczynili sobie sposób na dorobienie pieniędzy. Takim sportowcom to miasto ewentualnie może użyczyć obiekty. Reszta za swoje – komentuje były radny.
Dalej Miś wytyka dotację dla Sokoła Krasnystaw (63 tys. zł), który – jak pisze – jest „kilkukrotnie mniejszy niż Songo” (i w Sokole i w Songo trenuje się taekwondo).
– Nie chcę wymieniać dalej, bo to się nie trzyma kupy. Czy ten podział środków to wynik osobistych preferencji towarzyskich dysponentów budżetu miasta? Tutaj nie ma ŻADNEJ LOGIKI ani ŻADNEJ OBIEKTYWNEJ ANALIZY POTRZEB – podsumowuje Miś. Jego wpis otrzymał kilkadziesiąt lajków.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy burmistrza Krasnegostawu.
– Podział środków na sport jest analogiczny do roku ubiegłego. Wówczas nie wzbudzał kontrowersji. Co więcej, te proporcje są podobne od wielu lat. Trudno zatem obronić zarzut, że akurat obecny burmistrz kogokolwiek faworyzuje. Oceny ofert, jak co roku, dokonała komisja – mówi Daniel Miciuła. Burmistrz dodaje: – Pan Miś od jakiegoś czasu z uporem maniaka tropi nieistniejące afery, manipulując faktami. Jeszcze kilka miesięcy temu, zanim się na mnie zwyczajnie obraził, wyrażał zadowolenie z działań burmistrza, a nawet chętnie współpracował z miastem na różnych polach – wspomina.
Według burmistrza wszystko zmieniło się, gdy na jednym z posiedzeń Rady Gospodarczej, Miś miał nieładnie zachować się wobec zaproszonych na spotkanie projektantów. – A ja nie omieszkałem ocenić jego postawy w dosadnych słowach. Od tamtej pory jestem śmiertelnym wrogiem pana Misia – podsumowuje burmistrz Miciuła. (kg)






















![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-80x60.jpg)



![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-324x400.jpg)



