Na zakupy do boksu 26

Pożar, który wybuchł niedawno na targowisku miejskim przy ul. Popiełuszki, zniszczył trzy boksy handlowe i pozbawił miejsc pracy kilku kupców. Poszkodowani próbują dziś odbudować swoją działalność i dziękują za wsparcie, jakie otrzymali od zarządu targowiska, sąsiadów oraz klientów.

Wracamy do tematu niedawnego pożaru na targowisku miejskim przy ul. Popiełuszki. Ogień pojawił się w jednym z boksów i szybko rozprzestrzenił się na dwa sąsiednie – jeden z nich również został objęty płomieniami, a kolejny ucierpiał w wyniku silnego zadymienia i wysokiej temperatury. Pożar pozbawił trzech kupców miejsca pracy.

Jednym z poszkodowanych jest pan Arek, który wspólnie z mamą sprzedaje artykuły spożywcze. Wciąż nie wiadomo, co było przyczyną pożaru i skąd pojawił się ogień, ale starają się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Nie jest łatwo, ale jak podkreślają, są bardzo wdzięczni wszystkim, którzy okazali im wsparcie w tym trudnym czasie.

– Chcielibyśmy podziękować Targowiskom Miejskim za wszelką pomoc oraz za udostępnienie zastępczego boksu. Dziękujemy szczególnie panu kierownikowi Michałowi oraz panu Kamilowi Błaszczukowi. Dziękujemy także innym kupcom z targowiska, którzy w tym trudnym czasie służyli nam pomocą. Naszych klientów przepraszamy za wszelkie niedogodności, ale nieustannie zapraszamy na targowisko. Obecnie mamy mniej miejsca i mniej towaru, ale staramy się radzić – mówią.

Pan Arek i jego mama przenieśli się kilka metrów dalej, do boksu nr 26, udostępnionego przez Chełmski Park Wodny i Targowiska Miejskie. W ich imieniu serdecznie zapraszamy do odwiedzenia stoiska – nawet niewielkie zakupy będą dla nich wsparciem. W ogóle warto często zaglądać na targowisko, bo można tam kupić nie tylko świeże owoce i warzywa, ale wszystkie produkty spożywcze. (w)