Udział w seminarium poświęconym walce z mobbingiem to z założenia sygnał: „nie ma naszej zgody na przemoc w miejscu pracy”. Problem zaczyna się wtedy, gdy za tym gestem nie idą czyny, albo gdy w tle toczy się prokuratorskie śledztwo dotyczące właśnie takich praktyk, do których według świadków i prokuratury dochodziło w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii we Włodawie.
29 stycznia Okręgowa Inspekcja Pracy w Lublinie wspólnie z Lubelską Akademią WSEI zorganizowały seminarium z okazji Międzynarodowego Dnia Walki z Mobbingiem. Celem było zwiększenie świadomości na temat przemocy w miejscu pracy i pokazanie, jak jej przeciwdziałać. W wydarzeniu wzięli udział także pracownicy Powiatowego Inspektoratu Weterynaryjnego we Włodawie. Sama obecność na takim szkoleniu nie budziłaby żadnych kontrowersji, gdyby nie fakt, że w tej samej jednostce toczy się sprawa karna dotycząca jej szefowej. Dotyczy właśnie mobbingu i przekraczania uprawnień.
Obecnie zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii we Włodawie, Anna W.-H., usłyszała prokuratorskie zarzuty. Chodzi o cztery zarzuty przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, w tym przywłaszczenie części nagród przyznanych pracownikom. Grozi za to kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo przedstawiono jej zarzuty naruszania praw pracowniczych poprzez złośliwe i uporczywe narzucanie obowiązków, takich jak prace gospodarcze niezwiązane z zakresem stanowiska. Śledztwo objęło kilkudziesięciu obecnych i byłych pracowników.
W zeznaniach pojawiały się relacje o poniżaniu, szydzeniu z wykształcenia i pochodzenia, komentowaniu stanu zdrowia czy korzystania ze zwolnień lekarskich. Mówiono o zakazywaniu kontaktów między pracownikami, o atmosferze presji i niepewności. Najbardziej bulwersujące były jednak doniesienia o wymuszaniu „dzielenia się” nagrodami finansowymi.
Przypomnijmy, że Anna W.-H. kierowała inspektoratem od 2019 roku do czerwca 2025 r., kiedy została odwołana z funkcji i na własną prośbę mianowana zastępcą nowej szefowej, Agnieszki Krawczyk. Oficjalnie degradacja nie była łączona z postępowaniem prokuratorskim. Dziś jednak trudno nie zadać pytania, czy był to tylko zbieg okoliczności. Krawczyk długo szefową jednostki nie była.
Na własną prośbę zmieniła pracę i od tej pory włodawskim PIW-em do dzisiaj kieruje Anna W.-H. Obecnie przebywa ona na zwolnieniu lekarskim, ale formalnie wciąż jest zatrudniona w jednostce. Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Lublinie Agnieszka Smyl podkreśla, że do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje domniemanie niewinności i nie ma podstaw do wyciągania konsekwencji.
To stanowisko jest oczywiście zgodne z literą prawa. Tyle że wizerunkowo i etycznie sprawa wygląda inaczej. Instytucja publiczna, która wysyła pracowników na seminarium o walce z mobbingiem, powinna być pierwsza do wyjaśniania własnych problemów, a nie do ich przeczekiwania. Szczególne zdziwienie budzi fakt, że pod postem informującym o udziale w seminarium zablokowano możliwość komentowania.
W praktyce oznacza to jedno: brak przestrzeni do publicznej dyskusji. Jeśli inspektorat jest przekonany o swojej transparentności, to dlaczego obawia się głosu mieszkańców? Czy chodzi o uniknięcie kolejnej fali krytyki, a może o to, by temat nie wracał w przestrzeni publicznej?
Bo jeśli w tej samej jednostce przez lata, według relacji świadków, dochodziło do poniżania pracowników, wymuszania pieniędzy i łamania praw pracowniczych, to problem nie tkwił w braku wiedzy o mobbingu, a w braku reakcji i nadzoru. (bm)






















![Śpiewali ku chwale Ojczyzny i Bogu – wyjątkowa impreza u „Dreszerczyków” [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/przeglad-piesni-ii-lo-9-80x60.jpg)







