Dwie skargi na dyrektora Szkoły Podstawowej w Rejowcu Fabrycznym trafiły pod obrady Rady Miasta. Sprawą zajęła się komisja Skarg, Wniosków i Petycji. W posiedzeniu uczestniczyli nie tylko radni i dyrektor placówki, ale także grupa nauczycieli, którzy przyszli okazać mu wsparcie.
Skargi były przedmiotem obrad komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Komisja zebrała się w ubiegłym tygodniu w niepełnym składzie – nieobecny był jeden z jej członków. W posiedzeniu uczestniczyli natomiast radni spoza komisji, w tym przewodnicząca Rady Miasta oraz jej zastępca. Obecny był również dyrektor szkoły. Co znamienne, na sali pojawiło się ponad 20 nauczycieli, którzy chcieli okazać mu wsparcie.
Pierwsza skarga dotyczy zdarzenia z udziałem uczniów klasy siódmej, do którego miało dojść w ubiegłym roku. Skarżąca zarzuca dyrekcji oraz nauczycielom brak odpowiedniej reakcji na niewłaściwe zachowanie wobec jej syna. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, grupa chłopców miała przytrzymywać kolegę, naruszając jego nietykalność cielesną.
Druga skarga odnosi się do zdarzenia z listopada ubiegłego roku, o którym już informowaliśmy. Chodzi o bójkę w okolicy przedszkolnego placu zabaw. Grupa dzieci bawiła się na śniegu, gdy między dwoma 11-letnimi chłopcami a ich rówieśniczką doszło do sprzeczki, która przerodziła się w szarpaninę. Dziewczynka zadzwoniła po ojca, który wkrótce pojawił się na miejscu i miał poturbować chłopców. Jedna z matek dziecka biorącego udział w zdarzeniu zarzuciła dyrektorowi zorganizowanie spotkania z rodzicami dzieci uczestniczących w tym zdarzeniu.
Dyrektor szkoły, Jacek Wnętrzak, w rozmowie z nami przyznał, że na tym etapie nie chce mówić o szczegółach tych spraw. Podkreślił, że kieruje się dobrem uczniów i czeka na rozstrzygnięcia komisji. Zaznaczył również, że pierwsza ze skarg była przedmiotem kontroli Kuratorium Oświaty, które nie wykazało nieprawidłowości. Drugi incydent, jak informuje, miał miejsce poza terenem szkoły, w dzień wolny od zajęć i jest obecnie przedmiotem postępowania prokuratorskiego.
– W tej sprawie szkoła przekazała do prokuratury notatkę służbową. Zaoferowaliśmy również uczestnikom zajścia pomoc psychologiczno-pedagogiczną. Na tym nasza rola się kończy, ponieważ zdarzenie nie miało miejsca na terenie szkoły, choć uczestnikami byli jej uczniowie – mówi dyrektor.
Zwróciliśmy się do przewodniczącej Rady Miasta, Iwony Herdy, z prośbą o komentarz i doprecyzowanie, czego dotyczyły skargi. Do końca ubiegłego tygodnia nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Napięta atmosfera?
W ostatnim czasie docierają do nas sygnały o napiętej sytuacji wokół szkoły. Nie chodzi jednak o relacje między dyrekcją a nauczycielami czy atmosferę w gronie pedagogicznym, lecz o kontakty placówki z Urzędem Miasta. Jak słyszymy od nauczycieli, do szkoły regularnie kierowane są pisma o wyjaśnienia ze strony organu prowadzącego. Część pedagogów przyznaje nieoficjalnie, że zamiast koncentrować się na pracy z uczniami, muszą odpowiadać na kolejne zapytania i tłumaczyć podejmowane działania. Dla niektórych stanowi to dodatkowe źródło stresu. Do tematu będziemy wracać. (w)
![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)





























