Radni przepytali władze ChKS. Co się dowiedzieli?

Na ostatnie posiedzenie Komisji Oświaty, Kultury i Sportu Rady Miasta Chełm, radni, zgodnie z zapowiedzią zaprosili władze Chełmskiego Klubu Sportowego, by dowiedzieć się w jakiej kondycji jest miejska spółka, ile będzie kosztowała miasto i jakie ma plany organizacyjno-sportowe. Radni nie okazali się jednak zbyt dociekliwi, a władze spółki przygotowały efektowną prezentację…

Właśnie prezentacja – przedstawiona przez prezes Kamilę Grzywaczewską, która od września ubiegłego roku pełni funkcję prezesa spółki – była wstępem do dyskusji. W swoim wystąpieniu prezes przedstawiła funkcjonowanie poszczególnych sekcji oraz zmiany wprowadzone w ostatnich miesiącach. Podkreślała, że spółka zachowuje płynność finansową, nie zalega z wypłatami ani składkami i na bieżąco stara się regulować zobowiązania.

Dyskusję rozpoczął radny Marek Sikora (KR KO). Zwrócił uwagę, że nominacja prezes była dla wielu zaskoczeniem i poprosił o przedstawienie jej drogi zawodowej (Przed objęciem stanowiska prezesa K. Grzywaczewska, która jest członkiem PiS, była pracownikiem włodawskiego KRUS, po objęciu przez PiS władzy w kraju awansowała najpierw na kierownika tamtejszego KRUS, a następnie na stanowisko dyrektora lubelskiego KOWR, które straciła po przyjściu rządów Donalda Tuska. W 2024 roku została radną Sejmiku Województwa Lubelskiego i starszą specjalistką w podległym marszałkowi Zarządzie Dróg Wojewódzkich – przyp. red.) Prezes na wstępie przyznała, że decyzja o objęciu stanowiska nie była łatwa i rozważała ją przez dwa miesiące.

– Nigdy wcześniej nie zarządzałam spółką, ale wywodzę się z rodziny sportowej. Mój tata grał zawodowo w piłkę nożną, mama w siatkówkę, ja trenowałam koszykówkę, jednak ze względów zdrowotnych musiałam przerwać tę moją karierę. Odnajduję się w tej pracy. Jest fascynująca. Kocham sport – mówiła.

Radny ciągnął wątek ewentualnego politycznego charakteru nominacji, wskazując na aktywność prezes w strukturach PiS oraz funkcję wiceprzewodniczącej Sejmiku Województwa Lubelskiego.

– Pojawiają się sugestie, że pani obecność w spółce ma związek z polityką. Czy może pani zaprzeczyć, że pełniona funkcja w sejmiku miała wpływ na powołanie na stanowisko prezesa? Czy kierowanie spółką ma związek ze środkami z Urzędu Marszałkowskiego? – pytał radny, jakby spodziewał się, że uzyska twierdzącą odpowiedzieć.

Nie ma takiego związku – usłyszał od pani prezes. – Część z państwa pewnie śledzi moje media społecznościowe i sami państwo widzicie, że nie uprawiam polityki, jeżeli chodzi o ChKS. Nie mam wobec siebie żadnych wątpliwości, a jeśli chodzi o urząd marszałkowski, trwają obecnie rozmowy odnośnie przekazania środków. Żadne dofinasowania z Urzędu Marszałkowskiego nie mają wpływu na to, że zostałam prezesem spółki.

Radni zapytali też o koszty ponoszone przez miasto na działalność klubu. Z przedstawionych danych wynika, że z budżetu miasta ChKS otrzymał: w 2023 r. – 3,3 mln zł, w 2024 r. – niemal 5 mln zł, w 2025 r. – prawie 9 mln zł, a w 2026 r. planowane jest 6,7 mln zł.

Radny Mariusz Kowalczuk (KR „Chełmianie”) pytał o udział miejskich środków w budżecie klubu. Jak wyjaśniła prezes, w sezonie 2024/2025 stanowiły one ok. 80 proc., co wiązało się z wycofaniem, po objęciu władzy przez KO-Polskę 2050-Lewicę półek Skarbu Państwa (praktycznie z dnia na dzień – jak podkreśliła Grzywaczewska). W sezonie 2025/2026 udział ten spadł do 50-60 proc. dzięki pozyskaniu nowych sponsorów zewnętrznych.

Największą część przychodów spółki stanowi sprzedaż usług reklamowych. W sezonie 2023/2024 było to ok. 2,4 mln zł (w tym ponad 2,1 mln zł ze spółek Skarbu Państwa), w 2024/2025 – 527 tys. zł (80 tys. zł ze spółek SP), a w 2025/2026 – 3,1 mln zł (50 tys. zł ze spółek SP). O to jaki udział w tej kwocie mają wpływy o sponsora tytularnego i Polsatu, który na swoim kanale sportowym transmituje wszystkie mecze PlusLigi radni nie zapytali. Dowiedzieli się za to, że rosły wpływy ze sprzedaży biletów i gadżetów, od 253 tys. zł do 550 tys. zł, oraz przychody z akademii piłki nożnej i siatkówki.

W prezentacji przywołano także wyniki badań marketingowych. W sezonie PlusLigi 2025/2026 (październik-grudzień) ekwiwalent reklamowy dla Miasta Chełm oszacowano na ponad 12,6 mln zł; w sezonie 2024/2025 było to ok. 7,2 mln zł. Cóż to takiego ten mityczny ekwiwalent reklamowy, którym wcześniej miasto posługiwało się przedstawiając „zyski” z Wystrzałowego Sylwestra i jakie faktyczne korzyści kryją się za nim dla miasta nikt nie zapytał?

Radni odnieśli się również do zaleceń pokontrolnych Komisji Rewizyjnej, która kontrolowała spółkę na początku 2025 r. Choć nie stwierdzono wówczas istotnych nieprawidłowości, wyrażono zaniepokojenie wysokimi stratami finansowymi w 2023 roku oraz w trzecim kwartale 2024 roku. Wśród zaleceń znalazło się m.in. pozyskanie sponsora tytularnego i zwiększenie przychodów ze sponsoringu.

Jak poinformował wiceprezes ChKS Dominik Małys główne zalecenie zostało zrealizowane – sponsorem tytularnym została grupa InPost, a wpływy z umów sponsorskich (bez uwzględnienia tego partnera) wzrosły o ponad 300 proc. Obecne przychody ze sprzedaży praw reklamowych przekraczają 3 mln zł – to najwyższy wynik w historii klubu. Jednocześnie wiceprezes wskazał, że wsparcie miasta zmalało rok do roku o ok. 2,5 mln zł (z ok. 9 w 2025 r. do ok. 6,5 mln zł w 2026 r, choć to dopiero budżetowy plan, którego wykonanie poznamy pod 31 grudnia 2026).

Radni dowiedzieli się również, że klubu zatrudnia sześć osób na etatach i dwie na kontraktach, co według prezesów jest jednym z najmniejszych w lidze, odnosząc się do „pobliskiego klubu, który również funkcjonuje jako miejska spółka i prowadzi sekcje piłki nożnej i siatkówki, gdzie zatrudnienie jest o wiele wyższe”. Choć nie padła jego nazwa, chodziło o Avię Świdnik, tyle że Avia oprócz drużyn sportowych zarządza również miejskimi obiektami sportowo-rekreacyjnymi, w tym Aquaparkiem, stadionem i boiskami. (U nas tym zajmują sią tym inna miejska spółka i MOSiR). Radni też o to nie zapytali.

Radny Marcin Lipczuk (Polska 2050) zapytał za to o możliwość połączenia ChKS z MOSiR-em w celu wzmocnienia kapitałowego (tak funkcjonuje to w Świdniku – wyj. red.). Tu głos zabrał wiceprezydent Radosław Wnuk, który odpowiedział, że obecnie nie ma takich planów, choć analizowane jest ewentualne powierzenie części zadań MOSiR-u klubowi. Decyzje będą uzależnione od rachunku ekonomicznego.

Poruszono również kwestię budowy nowej hali sportowej, o czym prezydent Jakub Banaszek przypomniał w swoim poście dzień wcześniej, tłumacząc, dlaczego miasto chce oddać 7 mln zł ministerialnej dotacji i zrezygnować z zapisanej już w budżecie przebudowy obiektów Cementu Gryf przy ul. Kąpieliskowej na Wschodnie Centrum Zapasów. Swój post prezydent zilustrował wizualizacją przeszklonej, efektownej hali „Chełm Arena”. Radny Sikora dopytywał, kto był autorem tej koncepcji i czy w sprawie hali podpisano już jakieś umowy, o czym nie informowano rady. – Wielu chełmian odebrało, że tak właśnie będzie wyglądać hala i że ktoś przygotował ten projekt. Czy faktycznie tak ma wyglądać ta hala, czy od tak umieszczono sobie jakąś ilustrację – dopytywał Sikora, dając do zrozumienia, że wykorzystano jakiś obrazek wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

Odpowiedzi, kto przygotował wizualizację radny nie otrzymał. Wiceprezydent Wnuk stwierdził jedynie, że to nie jest żadna gotowa czy obowiązująca koncepcja, a jedynie przykład, jak mógłby wyglądać taki obiekt. (w)