Nowe przepisy, surowsze konsekwencje i pierwszy przykład ich bezwzględnego działania. W powiecie chełmskim już w dniu wejścia w życie nowelizacji prawa o ruchu drogowym zatrzymano pierwsze prawo jazdy na trzy miesiące, i to poza obszarem zabudowanym.
Do zdarzenia doszło w miejscowości Bezek na drodze krajowej nr 12. Policjanci z chełmskiej drogówki zatrzymali do kontroli 42-letniego kierowcę Porsche, który znacząco przekroczył dozwoloną prędkość. Mężczyzna pędził aż 144 km/h, czyli o 74 km/h więcej niż pozwalają przepisy. Jakby tego było mało, w tym samym czasie wyprzedzał inny pojazd w miejscu niedozwolonym. Efekt? Natychmiastowa i dotkliwa kara. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące, otrzymał mandat w wysokości 6000 złotych (działał w warunkach recydywy), a jego konto zasiliło aż 30 punktów karnych.
Co się zmieniło?
Do tej pory zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące groziło wyłącznie za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Poza nim kierowcy musieli liczyć się z wysokim mandatem i punktami karnymi, ale dokument zachowywali. Teraz przepisy zostały rozszerzone. Od momentu wejścia w życie nowelizacji, prawo jazdy można stracić również za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h poza obszarem zabudowanym jeśli wykroczenie ma miejsce na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej. Pierwszy przypadek pokazuje, że nowe regulacje nie pozostają martwym zapisem. Policja zapowiada konsekwentne egzekwowanie prawa.
– Nadmierna prędkość pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Każde przekroczenie limitu to skrócony czas reakcji, dłuższa droga hamowania i większa siła uderzenia. Nowe przepisy mają jeden cel – zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Dlatego apelujemy do kierowców o rozsądek i przestrzeganie obowiązujących ograniczeń. Bo chwila brawury może kosztować znacznie więcej niż mandat – tłumaczy nadkom. Ewa Czyż z KMP w Chełmie. (bm)

































