Trzy wozy straży pożarnej przyjechały gasić… zapachową świeczkę

W nocy z piątku na sobotę (6/7 marca) mieszkańców ulicy Wolności w Chełmie poderwał na nogi przyjazd na sygnałach świetlnych pod blok nr 33 trzech wozów straży pożarnej, pogotowia i policji. Nazajutrz w redakcji odebraliśmy kilka telefonów z pytaniem, czy wiemy co się wydarzyło. Dowiedzieliśmy się…

Okazało się, że jeden z mieszkańców bloku naprzeciwko zauważył w jednym z mieszkań jakby płomień. Zaniepokojony natychmiast zadzwonił po pomoc, obawiając się, że w lokalu  zaczyna rozwijać się pożar. Na miejsce błyskawicznie ruszyły służby ratunkowe – trzy wozy straży pożarnej, karetka i policja. Strażacy i policjanci sprawdzili wskazane mieszkanie. Gdy weszli do środka, okazało się jednak, że zagrożenia nie ma. Źródłem tajemniczego, odbijającego się w szybie ognia, który z daleka wyglądał jak płomienie pożaru, była… zapachowa świeczka stojąca w mieszkaniu. Choć interwencja okazała się fałszywym alarmem, służby podkreślają, że zgłoszenie było jak najbardziej uzasadnione. W sytuacji, gdy ktoś zauważy potencjalne zagrożenie, lepiej zareagować i wezwać pomoc niż zlekceważyć sytuację, która mogłaby zakończyć się tragedią. (bm)