Ich czworo na wójta

Już tylko niespełna trzy tygodnie dzielą mieszkańców Wojsławic od wyborów nowego włodarza gminy. W ubiegły czwartek, 5 marca, minął termin zgłaszania kandydatów na wójta. Już pewne, że o urząd powalczy czwórka: Jolanta Jabłońska, Jędrzej Halerz, Jacek Semeniuk i Bartłomiej Szajner.

Bartłomiej Szajner

Po niespodziewanej śmierci wójta Henryka Gołębiowskiego obowiązki gospodarza gminy przejął jego dotychczasowy zastępca Bartłomiej Szajner. Wicewójtem został w lutym ubiegłego roku. Nie jest tajemnicą, że to właśnie w nim H. Gołębiowski upatrywał swojego następcę i chciał przygotować go do startu w wyborach na wójta w 2029 roku.

Prywatnie Bartłomiej Szajner jest rolnikiem, mężem i ojcem trójki dzieci. Ukończył technikum budowlane, następnie studia wyższe – jest inżynierem nauk rolniczych, leśnych i weterynaryjnych oraz magistrem ochrony środowiska.

– Moje wykształcenie w pełni wpisuje się w obecną służbę dla mieszkańców gminy Wojsławice – mówi B. Szajner. – W dobie rosnącego znaczenia ochrony środowiska oraz licznych regulacji w tym zakresie posiadam wiedzę, która pozwala mi odpowiedzialnie podejmować decyzje dotyczące rozwoju naszej gminy. Z kolei wiedza budowlana oraz zdobyte uprawnienia pozwalają mi fachowo nadzorować inwestycje realizowane na terenie gminy.

Pracę zawodową rozpoczął w firmie zajmującej się sprzedażą środków do produkcji rolnej, a później pracował jako agronom w firmie doradczej. W politykę aktywnie zaangażował się podczas kryzysu związanego z importem zboża z Ukrainy, współorganizując protesty rolników.

– Widząc sytuację na rynku oraz dramaty, które dotykały gospodarstwa rodzinne, nie mogłem pozostać obojętny. To z mojej inicjatywy doszło do spotkania z Jarosławem Kaczyńskim w Chełmie. Podczas godzinnej rozmowy przedstawiłem argumenty rolników oraz wskazałem błąd polegający na dopuszczeniu tak dużej ilości zboża z Ukrainy na polski rynek. Wielokrotnie uczestniczyłem także w rozmowach z ministrami rolnictwa oraz innymi politykami. Dzięki temu do dziś utrzymuję z wieloma z nich dobre, bezpośrednie relacje – mówi.

W 2023 roku wystartował w wyborach do Sejmu z list Konfederacji, a w kolejnych wyborach samorządowych kandydował do rady powiatu z komitetu G9, uzyskując 690 głosów – był to drugi wynik w okręgu, ale niezapewniający mandatu. Po tych wyborach ówczesny wójt zaproponował mu stanowisko swojego zastępcy, powierzając mu obowiązki m.in. z zakresu ochrony środowiska, OSP, rolnictwa oraz sportu.

Jako priorytety swojego programu wyborczego Szajner wskazuje m.in.: wsparcie rolnictwa, dokończenie rozpoczętych inwestycji i racjonalne prowadzenie kolejnych, troskę o seniorów, rozwój oferty dla dzieci i młodzieży oraz wykorzystanie turystycznych i historycznych walorów gminy. Konwencję wyborczą B. Szajner zaplanował na 22 marca o godz. 13.30 w Domu Kultury w Wojsławicach.

Jacek Semeniuk

O urząd wójta powalczy także Jacek Semeniuk, były wieloletni wójt Wojsławic. Twierdzi, że to sami mieszkańcy zmotywowali go, aby przemyślał start.

– Otrzymałem wiele pytań i sugestii, że powinienem rozważyć kandydowanie. Myślę, że wciąż mam zaufanie i poparcie mieszkańców. Byłem wójtem przez 12 lat, mam doświadczenie i wiem, jak prowadzić duże inwestycje, a przed gminą stoją poważne wyzwania w postaci kontynuacji budowy hali sportowej przy ZSP oraz żłobka – mówi Jacek Semeniuk.

Co ciekawe, Semeniuk stracił fotel wójta m.in. z powodu rozpoczęcia budowy okazałego wojsławickiego ratusza, na który gmina zaciągnęła wielomilionowy kredyt. Ten z końcem ubiegłego roku został spłacony, a ratusz jest dziś dumą mieszkańców i jednym z symboli miejscowości.

– Zarzucano mi, że zadłużyłem gminę, ale jak widać spłata kredytu nie przeszkodziła w realizacji innych inwestycji. Nowy ratusz stanowi dziś siedzibę gminy na lata, a obecnie budowa takiego obiektu kosztowałaby wielokrotnie więcej – podkreśla.

Jak wspomina, lata jego pracy w urzędzie to również wiele trudnych decyzji, ale także sukcesów. Jego kadencje to rozwój infrastruktury drogowej i kulturalnej. W Gminnym Centrum Kultury działało wiele grup artystycznych, w tym Młodzieżowa Orkiestra Dęta i zespoły wokalne, które stały się rozpoznawalne w regionie. Gmina otrzymała również wyróżnienie „Perła Lubelszczyzny”.

Z Jackiem Semeniukiem mieszkańcy osobiście będą mogli spotkać się 14 marca o godz. 14 w Domu Kultury w Wojsławicach.

Jolanta Jabłońska

Dzień później, 15 marca o godz. 13.30, także w Domu Kultury w Wojsławicach mieszkańcy będą mieli okazję spotkać się z Jolantą Jabłońską. Kandydatka podkreśla, że zdecydowała się na start, ponieważ jej zdaniem gmina potrzebuje dziś stabilnego i merytorycznego zarządzania oraz ścisłej współpracy z innymi szczeblami samorządu, szczególnie w zakresie infrastruktury drogowej. Zapowiada aktywne, obecne „w terenie” kierowanie gminą, skuteczne pozyskiwanie środków zewnętrznych i realizację inwestycji odczuwalnych dla mieszkańców.

– Zdecydowałam się kandydować na stanowisko wójta, ponieważ wierzę, że nasza gmina ma ogromny potencjał i zasługuje na dalszy, odpowiedzialny rozwój. Startuję z przekonaniem, że wspólną pracą możemy zrobić wiele dobrego dla naszej lokalnej społeczności. Jednocześnie chcę podkreślić, że z szacunkiem odnoszę się do moich kontrkandydatów. Każda osoba startująca w wyborach ma prawo przedstawić swoją wizję i pomysły na przyszłość gminy. Wierzę, że kampania może i powinna być merytoryczna, oparta na dialogu i wzajemnym szacunku. Najważniejsze jest dobro mieszkańców – i to ono powinno łączyć nas wszystkich, niezależnie od różnic – mówi kandydatka.

Przypomnijmy, że dla Jolanty Jabłońskiej, podobnie jak dla J. Semeniuka, nie jest to pierwszy start w wyborach. W 2018 roku zdobyła mandat radnej, uzyskując 81 głosów, co stanowiło jeden z lepszych wyników. Została przewodniczącą rady gminy. Jako przewodnicząca dała się poznać jako osoba konkretna i zdecydowana, ale mająca też własne zdanie, które nie zawsze było zgodne z ze zdaniem wójta. W 2024 roku J. Jabłońska zdecydowała się więc wystartować w wyborach na wójta, ale przegrała z H. Gołębiowskim.

Jabłońska zdecydowała się na spokojną i wyważoną kampanię – zdaniem niektórych zbyt spokojną – ale w ostatnim czasie widać ją bardziej, również za sprawą popierającego jej kandydaturę starosty chełmskiego, Piotra Deniszczuka. Podczas organizowanego niedawno przez starostwo Powiatowego Dnia Kobiet otrzymała wyróżnienie „Kobiety, która inspiruje”, a w ubiegłym tygodniu brała udział w podpisaniu umowy na przygotowanie dokumentacji projektowej dla przebudowy dróg powiatowych w miejscowościach Majdan Ostrowski, Popławy oraz na odcinku Ostrów Kolonia – Wojsławice.

Jędrzej Halerz

O ile mieszkańcy dobrze znają trójkę wymienionych, mieszkających w gminie „od zawsze” kandydatów, to czwarty z pretendentów – Jędrzej Halerz, był dotąd osobą zupełnie im obcą. Halerz, związany prywatnie z posłanką PiS Moniką Pawłowską, sprowadzili się do gminy niedawno i jego start na wójta był dla mieszkańców dużym zaskoczeniem, podobnie, jak poparcie jego kandydatury przez PiS.

O Jędrzeju Halerzu wiadomo, że kilka lat temu był lubelskim koordynatorem okręgowym partii Wiosna Roberta Biedronia, współorganizował marsz równości w Lublinie przeciwko dyskryminacji środowisk LGBT+ i był dyrektorem biura poselskiego Moniki Pawłowskiej, która została wybrana do sejmu z okręgu chełmskiego z listy Lewicy. Zrezygnował z członkostwa w Wiośnie po odejściu z niej M. Pawłowskiej, która później związała się z Porozumieniem Jarosława Gowina, a następnie z PiS. Był także rzecznikiem prasowym Stowarzyszenia Bezpieczna Lubelszczyzna, realizującego projekt „Bezpieczna kobieta”, który wzbudził duże kontrowersje. Sprawę tę dokładnie opisywał portal Jawny Lublin.

Realizacja projektu „Bezpieczna kobieta” ruszyła w czerwcu 2023 roku, na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi. Stowarzyszenie otrzymało na niego blisko 3,4 mln zł z kancelarii ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego (PiS). Na materiałach promocyjnych pojawiły się wizerunki jego ambasadorek: posłanki Moniki Pawłowskiej oraz radnej województwa Magdaleny Filipek-Sobczak. Obie były wówczas aktywnymi polityczkami PiS i kandydowały w październikowych wyborach parlamentarnych. Stowarzyszenie przekonywało wówczas, że inicjatywa ma charakter społeczny i apolityczny, a obecność ambasadorek nie ma związku z przyznanym dofinansowaniem.

Po zmianie władzy, projekt został skontrolowany przez Departament Nadzoru i Kontroli KPRM. W obszernym raporcie pokontrolnym wskazano szereg nieprawidłowości dotyczących zarówno sposobu wydatkowania

pieniędzy, jak i organizacji przedsięwzięcia. Kontrolerzy stwierdzili m.in., że około 3,3 mln zł, czyli blisko 98 proc. całej dotacji, zostało wydatkowane w sposób uznany za nieprawidłowy lub budzący poważne zastrzeżenia. W dokumencie zwrócono uwagę m.in. na sposób wyboru wykonawców poszczególnych usług. Według ustaleń kontrolerów stowarzyszenie zlecało realizację wielu elementów projektu podmiotom powiązanym z nim personalnie lub organizacyjnie. Łączna wartość takich zleceń miała przekroczyć 2,3 mln zł.

Jednym z podmiotów, które realizowały część zadań w projekcie, była firma należąca do Jędrzeja Halerza. Jak wynika z dokumentów pokontrolnych, jego przedsiębiorstwo miało odpowiadać m.in. za organizację jednodniowej konferencji, której koszt oszacowano na około 130 tys. zł. Kontrolerzy dopatrzyli się również nieprawidłowości w związku z organizacją tego wydarzenia. Zwrócili też uwagę, że Halerz wcześniej był dyrektorem biura poselskiego Moniki Pawłowskiej, która jednocześnie była ambasadorką projektu. Stowarzyszenie odpierało te zarzuty, podkreślając, że projekt został zrealizowany zgodnie z założeniami.

W internecie nazwisko Halerza pojawia się również przy sprawie spółki SIM Wschód. Obecne władze tej spółki, stworzonej przez jedenaście gmin z Lubelszczyzny, by realizować rządowy program Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe, złożyły w 2024 roku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa niegospodarności przez byłą prezes spółki SIM Wschód, powołaną za czasów rządów PiS. Prokuratura ma m.in. przeanalizować umowy podpisane z firmą ZeoNet.Co Jędrzej Halerz i spółką GOB Grupa Ochrony Biznesu (obecnie SECRAFT), której prezesem jest Jędrzej Halerz. Umowy dotyczyły obsługi informatycznej i marketingowej. Jak donosi portal tubalecznej.pl, obydwie umowy opiewały na 30 tys. zł netto miesięcznie każda i zostały zawarte bez stosowania jakichkolwiek procedur przetargowych. Jędrzej Halerz w materiale tubalecznej.pl zapewniał: „Wywiązałem się i nadal wywiązuję ze wszystkich postanowień umów. Mimo zakończenia okresu umowy utrzymuję wciąż serwery spółki, stronę WWW, maile i wszystkie niezbędne do pracy rzeczy, m.in. Microsoft Office. To jest część tej umowy i są to duże wydatki. Dodatkowo wciąż pracownicy mają dostęp do pomocy technicznej w tych kwestiach”.

W swojej kampanii wyborczej na wójta Halerz zapowiada m.in. stałą obecność karetki pogotowia w Wojsławicach, utworzenie całodobowego domu seniora, „tchnięcie nowego życia” w Gminne Centrum Kultury, powołanie zakładu komunalnego, wsparcie dla lokalnych firm oraz przystąpienie gminy do Społecznych Inicjatyw Mieszkaniowych. Zapowiedział również, że jeśli wygra wybory, na swojego zastępcę powoła szefa swojego komitetu wyborczego Krzysztofa Orła.

„Jest doświadczonym społecznikiem i samorządowcem, wieloletnim członkiem rady powiatu chełmskiego i członkiem zarządu Banku Spółdzielczego. Posiada wszelkie kompetencje do sprawowania tej funkcji, a jego doświadczenie i niepodważalna znajomość otoczenia będą oparciem i siłą napędową urzędu” – napisał J. Halerz.

Ten wpis nie umknął uwadze naszych czytelników, którzy zwracają uwagę, że wskazany przez J. Halerza na zastępcę K. Orzeł może mieć problem z objęciem tej funkcji, ponieważ nie spełniałby wymogów dotyczących wyższego wykształcenia. To jedno z wymagań stawianych zastępcom wójta, wynikające z ustawy.

Zapytaliśmy K. Orła, czy w przypadku wygranej J. Halerza przyjąłby takie stanowisko. Jak nam przekazał, nie było rozmów na ten temat, a on sam koncentruje się na pracy w banku. By rozwiać wątpliwości mieszkańców, zapytaliśmy również o wykształcenie, jednak K. Orzeł odmówił komentarza w tej sprawie.

Halerz prowadzi bardzo aktywną kampanię, jakiej wyborcy w Wojsławicach jeszcze nie widzieli. Wydał wyborczą gazetkę, którą rozdaje na wojsławickim targu, odwiedza mieszkańców, zamieszcza posty w mediach społecznościowych, a w ubiegły piątek (6 marca) zorganizował w Wojsławicach spotkanie z okazji Dnia Kobiet, na które przybyli m.in. były premier Mateusz Morawiecki i marszałek województwa Jarosław Stawiarski. (w)