Pododdział laryngologiczny chełmskiego szpitala, który przeżywał w ostatnim czasie spory kryzys a nawet został na pewnie czas zawieszony wraca z nowymi zabiegami. Chodzi o operacje zatok nowoczesną, małoinwazyjną metodą.
O nowych zabiegach wykonywanych w chełmskim szpitalu poinformował Urząd Marszałkowski. Chodzi o zabiegi FESS (ang. Functional Endoscopic Sinus Surgery), czyli funkcjonalne endoskopowe operacje zatok. Procedura ta stanowi alternatywę dla tradycyjnych metod chirurgicznych. Pierwszych troje pacjentów, którzy skorzystali z tej technologii, zostało wypisanych do domów już w drugiej dobie po zabiegu, a ich całkowity pobyt w szpitalu wyniósł zaledwie trzy i pół doby. Przy klasycznych operacjach trwa to nawet osiem dni.
Metoda endoskopowa polega na wprowadzeniu do jamy nosowej sondy z kamerą, co pozwala lekarzowi na obserwację powiększonego obrazu tkanek na monitorze. Dzięki temu możliwe jest precyzyjne usunięcie zmian chorobowych przy jednoczesnym zachowaniu zdrowych struktur anatomicznych. Operacja odbywa się przez naturalne otwory ciała. Nie ma cięć na twarzy ani później blizn.
– Dzięki metodzie endoskopowej operujemy z bardzo dużą precyzją, co minimalizuje ryzyko powikłań i znacznie ogranicza dolegliwości bólowe po zabiegu. Pacjenci szybciej odzyskują komfort życia, pozbywając się uciążliwych bólów głowy czy uczucia zatkanego nosa, które często towarzyszą przewlekłym stanom zapalnym – wyjaśnia wykonujący zabiegi lek. Arkadiusz Kasztelan, który od 1 marca jest także nowym zastępca dyrektora ds. lecznictwa w chełmskim szpitalu.
Wprowadzenie endoskopii zatok to element szerszej strategii rozwoju laryngologii, w której oprócz A. Kasztelana pracuje także dr Marcin Markiewicz oraz lek. Tomasz Horoch. Lekarze wykonują także operacje plastyczne podniebienia i gardła – kluczowe w leczeniu chrapania oraz bezdechu sennego.
– Rozwój placówki i wprowadzanie procedur, które dotychczas nie były dostępne w naszym szpitalu, to element strategii podnoszenia jakości opieki medycznej w regionie. Zależy nam, aby mieszkańcy Chełma i okolic mieli dostęp do nowoczesnej medycyny na miejscu, bez konieczności szukania pomocy w odległych ośrodkach – mówi Agnieszka Kruk, dyrektor Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Chełmie. (reb)






























