Z ostatniej chwili! Uratował małą dziewczynkę i jej ciężarną matkę

Kobieta w ciąży trafiła do szpitala po tym, jak w jej samochód wjechało inne auto. Ciężarnej i jej około dwuletniej córeczce wydostać się z zakleszczonego w rowie wraku pomógł kierowca TIR-a. Musiał działać bardzo szybko, bo samochód zaczął się bardzo mocno dymić.

Do zdarzenia doszło około godziny 9 na skrzyżowaniu w Lubieniu (gm. Wyryki). W prawidłowo jadącego Opla Zafirę, którym podróżowała mieszkanka powiatu włodawskiego wraz z małym dzieckiem, wjechała kierująca Volkswagenem Passatem, która nie zatrzymała się na znaku STOP. W wyniku uderzenia Opel przewrócił się do góry kołami i wpadł do głębokiego rowu zamieniając się w śmiertelnie groźną pułapkę. Z komory silnika zaczął unosić się dym, więc auto w każdej chwili mogło stanąć w płomieniach. Świadkiem wypadku był kierowca TIR-a, który wraz z innymi kierowcami uwolnił najpierw małą dziewczynkę, a potem ciężarną. Kobieta trafiła do szpitala na badania.

Na miejscu interweniowała Policja, Straż Pożarna oraz pogotowie. Jak mówi asp. Daniela Giza-Pyrzyna z KPP we Włodawie, obie kierujące były trzeźwe. (bm)