Kacza nie chce pływać. Mieszkańcy zaostrzają protest

Mieszkańcy ul. Kaczej protestują. – Wysokie nasypy powstałe podczas przebudowy naszej drogi, to przepis na katastrofę. W razie wylewu rzeki Wieprz nasze posesje znają się pod wodą – alarmują. W proteście na swoich domach wywiesili banery. Na jednym z nich można przeczytać: „Wysokie nasypy to wyrok dla naszych domów”.

Wraca temat związany z ul. Kaczą w Krasnymstawie, przebudowywanej w związku z powstawaniem drugiego mostu na rzece Wieprz. Już w lipcu 2025 r. pisaliśmy, że mieszkający tu ludzie z przerażeniem obserwują, a jaki sposób przeprowadzana jest inwestycja. W niektórych miejscach nowa droga usypana jest nawet 2 m nad poziomem ich posesji. Ludzie od początku alarmują, że w przypadku ulew, czy nie daj Boże wylania znajdujące jego się nieopodal Wieprza, woda zaleje także ich domy i posesje.

Ich protest nic na razie nie dał, postanowili więc go zaostrzyć. Kilka dni temu na kilku domach stojących przy ul. Kaczej pojawiły się bowiem dużo mówiące banery. Na jednym z nich możemy przeczytać: „Wysokie nasypy to wyrok dla naszych domów”, „Drenaż nasze prawo”!, „STOP wysokim nasypom. Chcemy dojazdówkę”, „Drogę się buduje – woda domy rujnuje”, czy „Rów to gnojówka, fundamenty w wodzie”.

– Od początku budowy drogi mierzymy się z coraz to nowymi utrudnieniami w codziennym funkcjonowaniu – mówi nam mieszkanka ul. Kaczej. – To jak wygląda nasza ulica to trzeba zobaczyć, ciężko mi to opisać. Jest wykonany bardzo wysoki nasyp. W niektórych miejscach 7 m. Mamy bardzo strome zjazdy, które uniemożliwiają korzystanie z własnego wjazdu na posesję oraz chociażby dowóz drewna, czy węgla – opisuje.

Kobieta zauważa, że Kacza otoczona jest terenem zalewowym. Po jednej stronie drogi znajduje się bowiem rzeka Wieprz. – Tymczasem nie mamy ani rowu melioracyjnego, ani przepustów pod zjazdami, ani żadnego drenażu. W momencie wylania Wieprza nasze posesje i domy zostaną zalane. Wygląda to tak, jakbyśmy mieli być zbiornikiem retencyjnym. Już teraz po opadach deszczu, woda stała nam na działkach, uniemożliwiając wyjście z domu – dowiadujemy się.

Burmistrz Krasnegostawu Daniel Miciuła od początku zapewnia, że system odprowadzania wody z ul. Kaczej jest zaprojektowany prawidłowo i zacznie w pełni funkcjonować w momencie zakończenia inwestycji. Podkreśla też, że zdaje sobie sprawę, że podczas intensywnych opadów deszczu w trakcie budowy, mogą wystąpić przejściowe utrudnienia, które nie odzwierciedlają jednak docelowego stanu zagospodarowania terenu. Do tematu wrócimy. (kg)