Gmina Rejowiec chce wrócić do tematu remontu zdewastowanej powiatówki od ul. Reja do Hruszowa, Marynina i Żulina. Samorząd już raz wydał ponad 170 tys. zł na przygotowanie dokumentacji technicznej, ale powiat, do którego należy droga, wystawił gminę do wiatru. I dokumentacja straciła ważność – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca.
Już raz była szansa na remont ulicy Reja w Rejowcu i drogi do Hruszowa, Marynina i Żulina. W 2020 roku burmistrz dogadał się ze starosta chełmskim. Gmina zobowiązała się przygotować dokumentację techniczną a powiat zaplanować remont drogi, do której Rejowiec dołożyłby z własnego budżetu – tak jak dokładał do remontu wszystkich powiatówek na swoim terenie.
– Ale z remontu nic nie wyszło. A władze powiatu starały się przedstawić, że to nasza wina, bo nie przygotowaliśmy dokumentacji – mówi Tadeusz Górski, burmistrz Rejowca.
Na ostatniej sesji Rady Miasta burmistrz przypomniał radnym, jak krok po kroku wyglądała cała procedura. Poczynając od 2020 roku, czyli porozumienia z powiatem chełmskim, wydania 144 tysięcy złotych i przekazania dokumentacji do wydziału budownictwa w starostwie. A potem uzupełnienia jej o dokumentację na wykonanie 16 przyłączy energetycznych wzdłuż drogi, co kosztowało dodatkowe 40 tys. zł. Ponadto gmina zobowiązała się, że pokryje koszt budowy tych przyłączy.
– Dyrektor wydziału architektury i budownictwa przyjmuje dokumentację, nie wnosząc do niej żadnego sprzeciwu. Dokumentacja jest kompletna, uzupełniona, tylko czekać na pozwolenie na budowę, które nigdy nie zostało wydane – mówił radnym T. Górski. – Celowo to przypominam, pokazuję dokumenty z pieczęciami, żeby mieszkańcy widzieli. Dokumenty dotarły do starostwa 24 czerwca 2021 roku i od tamtej pory nic się nie dzieje. Droga uległa praktycznie dewastacji. A dokumentacja i wydane na nią pieniądze przepadły.
Burmistrz mówi, że gmina jest nadal zainteresowana remontem tej drogi. I gotowa jest zrobić to we własnym zakresie. Wystarczy, że powiat podejmie uchwałę o przekazaniu jej w zarząd gminie.
– Jeżeli będzie możliwość, pozyskamy na remont jakieś środki zewnętrzne, ale jesteśmy w dobrej sytuacji finansowej i możemy pokusić się o remont z własnego budżetu – mówi T. Górski. – Gmina ma prawie 6 mln zł nadwyżki operacyjnej i jako jeden z nielicznych samorządów prawie milion złotych nadwyżki budżetowej.
Burmistrz mówi, że gmina mogłaby zrealizować remont etapami. Pierwszy zakładałby remont 1500 metrów od byłej szkoły w Maryninie w kierunku Hruszowa. – Jeszcze trochę i droga nie będzie nadawała się do remontu, ale już do kompletnego zerwania i budowy od nowa. Nie ma na co czekać – mówi T. Górski. Piłeczka teraz po stronie zarządu i rady powiatu. (reb)






























