Pewni utrzymania w PlusLidze siatkarze InPost ChKS Chełm w sobotę (21 marca) zakończyli ligową rywalizację. W starciu z wiceliderem, PGE Projekt Warszawa, pokazali się momentami z dobrej strony, ale ostatecznie przegrali. Najważniejsze, że w przyszłym sezonie znów zagrają w siatkarskiej elicie!
InPost ChKS Chełm – PGE Projekt Warszawa 0:3 (21:25, 20:25, 19:25)
InPost ChKS zaczął w składzie: Esfandiar, Marcyniak, Goss, Rusin, Swodczyk, Blankenau.
Do ostatniego meczu w sezonie InPost ChKS przystąpił bez Remigiusza Kapicy, który rozstał się z zespołem i przeszedł do drużyny Virtus Volley (Włochy, serie A2). Początek pierwszego seta był dość wyrównany. Mniej więcej do połowy partii gospodarze nie tracili za wiele punktów do faworyzowanej ekipy z Warszawy. W końcu jednak goście podkręcili tempo, odskoczyli na 5-6 oczek i dowieźli spokojnie prowadzenie wygrywając do 21. Set nr 2 miał już jednak zupełnie inny przebieg, przynajmniej na początku. Niesieni dopingiem kibiców siatkarze InPost ChKS narzucili rywalowi swój styl gry i objęli prowadzenie, najpierw 8:4, potem 10:6. Grali naprawdę dobrze utrzymując bezpieczną przewagę. W końcu przy stanie 13:8 trener gości poprosił o czas. Opłaciło się bo Projekt od razu zdobył dwa punkty z rzędu na co Paweł Rusin odpowiedział blokiem. Po chwili ten sam zawodnik popisał się skutecznym atakiem i zrobiło się 15:11. PGE znów zmniejszyło jednak przewagę do dwóch punktów (16:14, 18:16). Wiadomo było, że końcówka seta będzie emocjonująca, pytanie kto zachowa w niej zimną krew. I niestety wyższy bieg znów wrzucili goście, którzy najpierw wyrównali, a potem odskoczyli na trzy punkty (19:22), po czym o czas poprosił trener Krzysztof Andrzejewski. Nie zmieniło to jednak losów seta, który Warszawianie ponownie wygrali do 21. Trzecią partię InPost ChKS zaczął w składzie, w jakim rozpoczął spotkanie. To goście po ataki Firszta zdobyli pierwszy punkt. Po chwili jeden z zawodników Projektu zepsuł jednak zagrywkę i było po 1. Gra wciąż była wyrównana (2:2, 3:3, 4:4). Niestety, w tym momencie coś w grze naszego zespołu się zacięło i przyjezdni zdobyli 4 punkty z rzędu. Krzysztof Andrzejewski ponownie poprosił o czas. Poskutkowało o tyle, że gra znów zaczęła się toczyć „punkt za punkt”, co jednak było na rękę siatkarzy PGE, którzy w ten sposób utrzymywali bezpieczną przewagę (7:10, 8:12, 10:14). Gdy zrobiło się 12:17 trener Andrzejewski znów wziął czas. Był to ostatni moment by być może odwrócić losy spotkania. Nie udało się. Warszawianie wygrali seta do 19, a cały mecz 3:0.
Naszym siatkarzom, trenerowi i całemu sztabowi InPost ChKS Chełm, dziękujemy za walkę i ciężką pracę w sezonie 2025/26, który z pewnością przejdzie do historii chełmskiej siatkówki. Najważniejsze było utrzymanie w elicie i ten cel udało się zrealizować. Brawo! (kg, fot. InPost ChKS Chełm)



























![Jubileusz Super Dwójek [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dwojki-okok-100x70.jpg)




![Dzień Kobiet w gminach powiatu krasnostawskiego [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/miejski-dzien-kobiet-w-krasnymstawie-324x400.jpg)