Czy mieszkańcy czterech miejscowości w gminie Wierzbica zgodzą się na budowę wiatraków? Rozpoczęła się procedura, która może zainicjować zmiany pozwalające na taką inwestycję. Ale do faktycznego pozwolenia i zgody jeszcze daleka droga.
Inwestor z litewsko-łotewsko-estońskim kapitałem szuka możliwości postawienia wiatraków na terenie gmin Wierzbica, Sawin i Chełm. Pod koniec minionego roku przedstawiciele firmy przekonywali do swoich planów radnych z Wierzbicy.
Radni mieli możliwość zapytania o korzyści z ferm wiatrowych, koszty stawiania wiatraków i późniejszą utylizację wyeksploatowanych konstrukcji. Przedstawiciele inwestora, jak zawsze przy tego typu planach, przekonywali, że dla gminy wiatraki oznaczają stabilne i długie korzyści finansowe. Gmina ma zyskiwać na wyższych wpływach z podatku od gruntu – już nie rolnego a podatku od nieruchomości. Poza tym inwestor zapowiada bardzo wysokie podatki od budowli, które mają sięgać około 200 tys. zł rocznie. Skorzystają oczywiście także właściciele gruntów dzierżawiących je pod wiatraki.
Czy to przekona radnych do rozpoczęcia zmian w planie zagospodarowania przestrzennego? Podczas grudniowej sesji za przystąpieniem do zmian zagłosowało 10 radnych, troje było przeciwnych a jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Na stronie internetowej gminy pojawiła się informacja o tym, że sąsiednia gmina Chełm podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Chełm pod lokalizację elektrowni wiatrowych. – Czy to oznacza, że ten proces ruszył także w Wierzbicy? Jakich miejscowości ma dotyczyć? – pytali nas Czytelnicy.
– Nasza gmina podjęła na razie uchwałę intencyjną o zamiarze, co nie jest jednoznaczne z przystąpieniem do zmiany w planie. Zanim gmina przystąpi do zmiany planu, radni muszą podjąć uchwałę dotyczącą konkretnych nieruchomości, które wskaże inwestor i musi być akceptacja mieszkańców – tłumaczy Anna Flisiuk, wójt Wierzbicy.
Firmie chodzi o cztery miejscowości: Święcicę, Kozią Górę, Pniówno i Chylin. Zanim radni podejmą decyzję, będą mieli okazję dowiedzieć się, jak podobne fermy wiatrowe funkcjonują w innych gminach. – Wybieram się do Werbkowic, gdzie od 2023 roku działa taka ferma. Będę mogła porozmawiać, w jakim kierunku to idzie, jakie są rzeczywiste korzyści dla samorządu, jakie wpływy z podatków – mówi wójt Flisiuk.
W powiecie chełmskim stoją jak na razie tylko dwa wiatraki – w Sielcu w gminie Leśniowice. (reb)








![Sołectwo na podium, sołtysi z medalami [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/soltysi3-1-218x150.jpg)




















