Powiatowi radni z G9 wytknęli na ostatniej sesji staroście, że nie konsultuje z nimi planowanych remontów i zmienia wcześniejsze ustalenia bez ich zgody i wiedzy. – Czuję się oszukany – mówił szef klubu G9 Radosław Rakowiecki i pytał, jak ma wyglądać koalicja, skoro starosta nie szanuje partnera.
Potwierdza się to, o czym pisaliśmy ostatnio na temat wytykanego staroście Piotrowi Deniszczukowi „zawłaszczenia” powiatu i relacji z koalicjantem z G9. Od dłuższego czasu wójtowie i niektórzy radni mówią, że starosta co prawda robi sporo remontów dróg, ale mimo wcześniejszych konsultacji z radnymi czy wójtami sam wybiera i decyduje, gdzie mają być wykonywane.
– Starosta deklarował, że radni będą mieli wpływ na decyzje, gdzie będą robione drogi – mówił na poprzedzających sesję komisjach radny Radosław Rakowiecki. – Czuję się oszukany, bo najpierw podjęliśmy jakieś decyzje, były ustalenia co do zakresu inwestycji, a zostały one zmienione bez konsultacji z nami. Dlaczego nie szanuje mnie pan, dlaczego nie zostałem zaproszony na spotkanie, na którym te decyzje zapadały? Jak ma wyglądać nasza współpraca, skoro pan nie szanuje koalicjanta?
Radnemu chodziło o drogę w Leszczanach w gminie Żmudź. Najpierw ustalono, że powiat wyremontuje cały, półtorakilometrowy odcinek. Teraz się okazuje, że będzie to tylko połowa.
Podobne pretensje do starosty miała także radna Agata Radzięciak z Dorohuska. W tej gminie powiat zamierzał wyremontować drogę do Husynnego. Mimo ustaleń chce zrobić tylko jej część. – Dorohusk i tak dostał najmniej, a mieszkańcy boją się, że jak zrobi się połowę drogi, to tak już zostanie – mówiła.
Wyraźnie zaskoczony Deniszczuk bronił się, że nikogo nie oszukał. – My przyjmujemy sugestie i je analizujemy – mówił. – Robimy znacznie więcej niż poprzednicy. I trzeba pamiętać, jakie trzeba było radykalne kroki podjąć, żeby znaleźć pieniądze na remonty dróg. Radni powinni brać pod uwagę nasze możliwości.
Ale radni widzą, że decyzje zapadają poza nimi. – Nie kwestionuję, że dużo się robi, ale mierzi mnie sposób dzielenia inwestycjami – odpowiadał Rakowiecki. – W jednej gminie brakuje pieniędzy na kilometr drogi a w innej w tym samym czasie robi się tych kilometrów kilkanaście.
Niektórzy uważają, że starosta celowo zmienia ustalenia, aby osłabić pozycję radnych wśród ich wyborców. Bo ich notowania spadają, gdy informują, że udało im się coś załatwić, po czym okazuje się, że jest inaczej. (bf)
















![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












