Zapobiegli tragedii

O sporym szczęściu może mówić 64-letni chełmianin. Dzięki szybkiej akcji swojej znajomej i odpowiednich służb udało się uratować życie starszemu mężczyźnie.

W poniedziałek w nocy (6 listopada) na numer alarmowy 997 zadzwoniła zaniepokojona kobieta. Z jej relacji wynikało, że chwilę wcześniej dostała telefon od swojego znajomego (blisko 64-letniego chełmianina). Mężczyzna zdążył jedynie powiedzieć kobiecie, że ma problemy z oddychaniem. Nie był w stanie już więcej nic z siebie wykrztusić.
– Zaniepokojona stanem jego zdrowia zawiadomiła służby – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Mundurowi szybko ustalili adres mężczyzny i pojechali na miejsce. Drzwi były zamknięte od środka, więc wezwani na miejsce strażacy weszli przez okno. W mieszkaniu zastali leżącego bez ruchu, nieprzytomnego mężczyznę. – Wezwane na miejsce pogotowie przewiozło go do szpitala, gdzie mężczyzną zajął się personel medyczny. Gdyby nie reakcja znajomej i szybkie działanie policjantów, mogłoby się skończyć tragicznie – dodaje podkom. Czyż. (pc)