Walnął w mur, wytrzeźwiał na dołku

Wypadł z drogi, uderzył w mur i… pojechał dalej. Całą akcję śledził funkcjonariusz izby celno-skarbowej, który rzucił się w pogoń i zatrzymał pijanego kierowcę. 26-latek trafił do aresztu.

W środę po południu (13 grudnia) dyżurny chełmskiej komendy dostał sygnał o obywatelskim ujęciu nietrzeźwego kierowcy przy ul. J. Słowackiego. Jak się okazało, pijaka ujął funkcjonariusz izby celno-skarbowej, który wracał akurat do domu. Na wysokości ulicy J. Młodowskiej zauważył, że kierowca BMW traci panowanie nad autem, przejeżdża przez chodnik, uderza w mur, po czym – nawet się nie zatrzymując – odjeżdża.
– Wtedy ruszył za nim. Gdy BMW zatrzymało się na ulicy Słowackiego, podszedł do auta i zorientował się, że kierowca może być nietrzeźwy – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Alkomat wykazał, że kierowca BMW, 26-letni mieszkaniec gminy Sawin, miał w organizmie 1,5 promila alkoholu. 26-latek, który nie miał nawet przy sobie prawa jazdy, trafił do policyjnego aresztu. Odpowie przed sądem za kierowanie w stanie nietrzeźwości, spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz brak uprawnień do kierowania podczas kontroli drogowej. Grozi mu do 2 lat więzienia. (pc)