Nasza Czytelniczka jest wdzięczna chełmskim ratownikom medycznym i personelowi Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Chełmie za szybką i fachową pomoc udzieloną jej mężowi. – Wiem, że to ich praca, ale im też należy się dobre słowo – mówi chełmianka.
Nasza rozmówczyni mówi, że wieczorem 12 grudnia jej mąż bardzo źle się poczuł. Miał bardzo wysokie ciśnienie i poziom cukru we krwi, doszło też do zatrzymania moczu.
– Zadzwoniłam po pogotowie, ale poinformowano mnie, że akurat nie ma wolnej karetki i polecono w tym czasie skontaktować się z lekarzem z nocnej i świątecznej opieki – mówi nasza Czytelniczka. – Po chwili jednak karetka przyjechała. Załoga profesjonalnie zajęła się mężem, którego przewieziono na SOR. W ciągu kilkunastu minut postawili męża na nogi. Jestem za to bardzo wdzięczna. Tyle się słyszy o różnych incydentach, skargach, ale ja obiektywnie opowiadam jak było w naszym przypadku. Wiem, że na tym polega praca lekarzy i ratowników, ale należy im się dobre słowo. (not. mo)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












