Staruszce zabrakło parę groszy, aby kupić na święta ryż. Ze łzami w oczach odeszła od kasy i odłożyła produkt na półkę. Pozostali klienci patrzyli obojętnie…
Sobotni poranek, dzień przed wigilią. W chełmskich marketach oblężenie. Chełmianie robią ostatnie zakupy przed świętami. Wózki klientów wypełnione były po brzegi. W kolejce do kasy stoi staruszka. W ręku trzyma tylko ryż. Ekspedientka informuje ją, że do zapłaty jest 2,60 zł. Starsza pani ze łzami w oczach mówi, że ryżu nie kupi. Odchodzi od kasy i odkłada produkt na półkę i wychodzi ze sklepu. W kolejce, tuż za staruszką stała elegancka kobieta, która z obojętnością obserwowała całą sytuację. Nie zareagowała. Pewnie, jak pozostali klienci, myślami była już przy suto zastawionym, wigilijnym stole. Tę historię opowiedział nam jeden z Czytelników.
– Stałem w kolejce trochę dalej i nie zrozumiałem, że tej starszej pani zbrakło parę groszy na ten ryż – mówi z żalem nasz Czytelnik. – Dotarło to do mnie dopiero w samochodzie, gdy przemyślałem tę sytuację, przemieszczając się do innego sklepu po resztę sprawunków. I właśnie tam znowu zobaczyłem tę samą staruszkę. Serce mi się krajało. Skromna, drobna, starsza pani. Sama na piechotę przeszła kawał drogi, żeby zobaczyć, czy w innym sklepie mają tańszy ryż. Nie wytrzymałem i dałem jej parę złotych. Wzięła je, ale długo trzymała mnie za rękę i patrzyła z wdzięcznością. Trudno przejść do porządku dziennego będąc świadkiem takiej sytuacji. Są obok nas ludzie, którzy żyją w skrajnej biedzie. Jest też mnóstwo osób, które to widzą, ale ich to nie obchodzi.
Bożena Szukało, lider akcji „Szlachetna paczka” w Chełmie, spotkała ostatnio wiele osób, znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Z jej obserwacji wynika, że najgorsze warunki do życia mają obecnie właśnie ludzie starsi. Sytuacja rodzin z dziećmi poprawiła się, także ze względu na świadczenie pięćset plus, a starsi często żyją w nędzy.
– Tu nie chodzi tylko o osoby samotne, ale też takie, które mają dzieci, rodziny – mówi Szukało. – Kiedyś dzieci pomagały rodzicom. Teraz się im polepszyło, mają swoje rodziny, a mimo to nie pomagają rodzicom na starość. Starsze osoby, które ostatnio odwiedzaliśmy, często z żalem przyznawały, że robiły kiedyś wszystko, aby wykształcić swoje dzieci, a teraz nie mają od nich pomocy. Obwiniają się za błędy w wychowaniu. To bardzo trudne i bolesne sytuacje. Są ludzie pozostawieni sami sobie, którym brakuje pieniędzy na jedzenie. Na dodatek zdarza się, że bliscy jeszcze na nich żerują, zabierają resztki emerytury czy renty. Pomagaliśmy panu, który mieszka w baraku. Nie ma za co żyć, pomagają mu sąsiedzi. Jest skrajnie zaniedbany, ale nie prosi o pomoc. Byliśmy u staruszki, która ze swojej skromnej renty pomaga siostrzeńcowi, a on to od lat wykorzystuje. Wiele osób starszych w trudnej sytuacji nie zabiega o wsparcie, nie potrafi prosić o pomoc, żyje w samotności i cierpi. Dlatego ważne jest, aby ktoś z otoczenia zobaczył to i pomógł. Oczywiście zdarzają się też osoby roszczeniowe, dlatego konieczna jest dogłębna weryfikacja. Ale wiele osób starszych potrzebuje dodatkowego wsparcia, takiego jak pięćset plus dla rodzin z dziećmi. (mo)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)








![Śpiewali ku chwale Ojczyzny i Bogu – wyjątkowa impreza u „Dreszerczyków” [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/przeglad-piesni-ii-lo-9-324x400.jpg)



