Radni z Siedliszcza, Rejowca Fabrycznego (miasta i gminy) oraz Wierzbicy przyjęli na sesjach stanowiska popierające budowę kopalni Jan Karski w Kuliku. Stanowisko przeciwko kopalni, za namową tamtejszego wójta, podjęła rada z Cycowa. I trudno nie odnieść wrażenia, że na złość inwestorom, którzy jako lokalizację kopalni wybrali sąsiednią gminę, ale i sobie, bo jeśli kopalnia nie powstanie, to Cyców straci milionowe wpływy z podatków.

Na ostatnich w minionym roku sesjach rad gmin i miast zapadały przede wszystkim uchwały budżetowe. Obok nich pojawił się drugi niezwykle ważny dla całego regionu temat – budowy kopalni w Kuliku przez polsko-australijską spółkę PDCo. Wszystkie cztery chełmskie samorządy skupione w Górniczym Obszarze Funkcjonalnym (tj. Siedliszcze, Rejowiec Fabryczny miasto oraz gmina a także Wierzbica) przyjęły stanowiska popierające budowę kopalni Jan Karski w Kuliku.
„Dla Chełmszczyzny, gdzie występuje 15-procentowe bezrobocie, powstanie tak dużego zakładu pracy jest olbrzymią szansą na przeciwdziałanie degradacji tej części Regionu Lubelskiego. Nowy zakład to szansa także dla ludzi młodych, którzy dotychczas szukają swojego miejsca poza granicami kraju. Taka sytuacja nie sprzyja rodzinom i rozwojowi społecznemu. Dlatego dziwią działania osób i instytucji, które chcą zablokować możliwe inwestycje, w tym budowę kopalni. Takie działania szkodzą interesowi społecznemu i dobru powszechnemu. Podyktowane są niezrozumiałymi dla naszych mieszkańców interesami” – czytamy w stanowisku przyjętym przez Radę Miasta Siedliszcze.
Ostatnie zdania wyraźnie skierowane są do samorządowców z Cycowa, którzy 29 grudnia przyjęli „negatywne stanowisko wobec planów wydobywania węgla kamiennego z terenu Gminy Cyców przez spółkę PDCo”. Na początku sesji radny Andrzej Kościuszko proponował zdjęcie punktu z porządku obrad. Sugerował, że radni powinni mieć ogląd na całą sytuację i poznać drugą stronę medalu, czyli stanowisko PDCo. Tym bardziej, że dzień przed sesją do rady gminy wpłynęły obszerne materiały od inwestora, z którymi radni nie mieli czasu się zapoznać. Wniosek Kościuszki został odrzucony, a przewodniczący zarządził przerwę, by radni mogli zapoznać się z materiałami PDCo.

Tuż przed głosowaniem nad stanowiskiem radny Kościuszko mówił, że skoro pod gminą Cyców jest węgiel, to wcześniej czy później i tak będzie wydobywany. – A tylko nowa firma będzie zdrową konkurencją na rynku pracy dla górników – mówił. – Wystarczy popatrzeć jak dobrze płaci Bogdanka, a jak marnie zarabiają górnicy w Stefanowie. Tam jest wyzysk.
Radny zarzucił wójtowi, że zniechęcił inwestorów z PDCo, nie uczestniczył w spotkaniach organizowanych przez firmę, na których zawsze pojawiali się samorządowcy z chełmskich gmin. Czyli nie pilnował interesu gminy.
– Wójt faworyzuje Bogdankę, a sam przyznaje, że mamy spór z kopalnią o 10 mln zł podatków – mówił radny. – Mało mamy spraw sądowych, mało wydajemy na prawników? Potrzeba nam kolejnej batalii z PDCo?
– Nie jesteśmy przeciwko budowie kopalni w Kuliku, niech PDCo stawia tam kopalnię, my jesteśmy przeciwko wydobywaniu węgla pod naszą gminą przez tę firmę. Od 2012 roku PDCo zablokowało rozwój Bogdanki, która mogłaby wydobywać węgiel pod naszą gminą i płacić nam z tego tytułu podatki. Przez działania PDCo jesteśmy tego pozbawieni – uważa wójt Wiesław Pikuła.
Wójt przekonuje, że broni interesów gminy a podejmując negatywne stanowisko zmusi inwestorów do poważnego traktowania Cycowa.
Niestety, trudno nie odnieść wrażenia, że radni podjęli stanowisko pod presją wójta, który ma za złe inwestorom, że na lokalizację kopalni wybrali sąsiednią gminę. – Lobby chełmskie okazało się silniejsze – stwierdził nawet Jan Baczyński vel Mróz, były wójt Cycowa.
Ale jednocześnie to działanie przeciwko sobie, bo jeśli kopalnia nie powstanie, to gmina straci milionowe wpływy z podatków od eksploatacji złoża. Obecny wójt Pikuła i jego poprzednik Baczyński vel Mróz starali się przekonywać, że fedrowanie pod gminą niesie za sobą ryzyko powstawania szkód górniczych i podnoszenia wód gruntowych. Jednak, gdy mowa o inwestowaniu Bogdanki w Cycowie, temat szkód górniczych nie jest wywoływany.
Ale negatywne stanowisko rady gminy Cyców nie było jednomyślne, co świadczy, że jednak nie wszyscy podzielają zdanie wójta. Podobnie wynika z sondażu przeprowadzonego przez niezależną firmę CBM Indicator. Aż 74 proc. mieszkańców Cycowa (i tyle samo województwa lubelskiego) chce nowej kopalni.
Podobnie niejednomyślne było głosowanie nad budżetem gminy Cyców. Radna Joanna Matusiak skarżyła się, że gmina doi Stefanów, który daje do budżetu ogromne wpływy z podatków od kopalni, ale nie inwestuje w tamte sołectwa. – Jestem przeciwna budżetowi, który pomija Stefanów, Kopinę, Garbatówkę czy Głębokie przy inwestycjach, który obniża pieniądze na utrzymanie Domu Kultury i Biblioteki – mówiła. – To budżet kolesiowski, zrobiony pod wybory.
Wójt bronił się, że wszystko, co jest planowane na zebraniach sołeckich, jest wykonywane. – Tylko że u nas nie było zaplanowane nic! 480 rodzin jest pomijanych przez tyle lat – żaliła się radna Matusiak. (bf)



![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)












![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)













