Oddali subwencję

Prawie 430 tys. zł zwróciło miasto Chełm do budżetu państwa z tytułu niesłusznie uzyskanej subwencji oświatowej na 2013 rok. Chodzi o popełnione przez dyrektorów placówek oświatowych błędy przy wprowadzaniu danych do Systemu Informacji Oświatowej. W kilku przypadkach pomylono orzeczenia o rodzaju upośledzenia wydawane przez poradnie z opiniami o niepełnosprawności z PFRON.

Zwrot pieniędzy do budżetu państwa to efekt kontroli Izby Administracji Skarbowej (dawnego Urzędu Kontroli Skarbowej) w chełmskim magistracie. Kontrolerzy we wcześniejszych latach wzięli po lupę otrzymane przez miasto subwencje oświatowe za lata 2007/2008, 2008/2009, 2009/2010 i 2010/2011. Stwierdzono szereg nieprawidłowości. Kilku dyrektorów szkół popełniło rażące błędy przy wypełnianiu Systemu Informacji Oświatowej, myląc orzeczenia o rodzaju upośledzenia, wydawane przez poradnie psychologiczno-pedagogiczne, z opiniami o niepełnosprawności z PFRON. Miasto musiało zwrócić do budżetu państwa kilkaset tysięcy złotych.
W 2017 roku kontrolerzy Izby Administracji Skarbowej znów zapukali do drzwi chełmskiego Ratusza. Tym razem sprawdzali wydatkowanie subwencji w roku szkolnym 2012/2013.
Dyrektorzy szkół dwa razy w roku, we wrześniu i w marcu, wprowadzają dane do Systemu Informacji Oświatowej. Muszą w nim podać liczbę uczniów, ilość dzieci niepełnosprawnych oraz rodzaj niepełnosprawności. Co ważne, w przypadku dzieci niepełnosprawnych, szkoły muszą mieć orzeczenia z publicznych poradni psychologiczno-pedagogicznych z określeniem rodzaju niepełnosprawności, bo tylko na tej podstawie ministerstwo ustala wysokość subwencji. W wyniku kontroli stwierdzono, że miasto Chełm niesłusznie otrzymało blisko 430 tys. zł subwencji oświatowej na 2013 rok. Cała kwota już została zwrócona na rachunek ministerstwa finansów. (s)