Falstart rozbudził apetyty

Megaprojekt, z którego prawie 8,5 mln zł ma trafić bez konkursu na remonty chełmskich powiatówek, nie może doczekać się realizacji i nie wiadomo czy w tym roku coś z niego wyjdzie. Apetyty mieszkańców i wójtów, którzy liczyli na remonty przed wyborami, rozbudził starosta ogłaszając przetarg, który potem… unieważnił.

Powiat chełmski już pod koniec listopada ubiegłego roku ogłosił przetarg na remont dróg w ramach tzw. megaprojektu, do którego przystąpiły wszystkie lubelskie samorządy powiatowe. W ramach projektu finansowane mają być remonty dróg, które łączą się z siecią TEN-T, czyli u nas drogą krajową nr 12 biegnącą od Lublina do Dorohuska. Powiat wytypował do remontu sześć odcinków: Siedliszcze – Krowica, Bezek – Rejowiec Osada, Srebrzyszcze – Ignatów, Brzeźno, Dobryłów – Zamieście – Świerże i fragment od drogi krajowej do Kaniego. To w sumie 27 km dróg, które łączą się z „dwunastką”.
Pieniądze na ich remont są pewne, bo megaprojekt zakładał od początku proporcjonalny podział funduszy między powiatami, bez konkursu. Dla chełmskiego przypadło aż 8,4 mln zł. Według szacunków to trochę więcej niż połowa zakładanych kosztów inwestycji. Pozostałe mają pokryć powiat chełmski i gminy, w których remontowane będą drogi.
Ale zamiast wyłonić wykonawcę inwestycji i czekać na lanie asfaltu, urzędnicy – ku zaskoczeniu wójtów – 7 lutego unieważnili przetarg. W uzasadnieniu podali, że cena najniższej oferty przerosła zakładany budżet o niecałe 778 tys. zł. Chociaż suma wydaje się spora, to stanowi tylko około 6 proc. całego zadania oszacowanego na prawie 15 mln zł.
Patrząc na przetargi z ubiegłego roku, rozstrzygane w gminach w ramach np. PROW, to przekroczenie budżetu o te kilka procent ucieszyłoby niejednego wójta. Z reguły płacili dużo więcej, żeby w ogóle móc wyremontować drogi.
– Oby starosta nie przekombinował, jak z przetargiem na drogi w gminie Chełm i Kamień, na który powiat najpierw pozyskał 3 mln zł dotacji a potem musiał z niej zrezygnować, bo w kolejnych przetargach cena zamiast maleć, ciągle rosła – komentują teraz wójtowie.
Ale w tym przypadku powód unieważnienia przetargu jest inny. Realizacja megaprojektu, którego liderem jest powiat lubelski, ślimaczy się od trzech lat. W trakcie zmieniała się specyfikacja i trzeba było np. zmieniać odcinki dróg. Po konsultacjach z biurem prawnym projektu powiat chełmski jako jeden z pierwszych powiatów ogłosił przetarg w formie licytacji elektronicznej. Tuż przed jego rozstrzygnieciem lider zmienił zasady i uznał, że przetragi w megaprojekcie muszą być ogłaszane w trybie bardziej złożonego a przede wszystkim czasochłonnego przetargu ofertowego. Urzędnicy weryfikują teraz dokumentację, żeby jak najszybciej ogłaszać kolejny przetarg. Bo ogłoszenie będzie musiało swoje „odleżeć” w Biuletynie Zamówień Publicznych a po przetargu cała dokumentacja zostanie przesłana do Urzędu Zamówień Publicznych do zweryfikowania. Ze standardowych 60 dni procedury – od ogłoszenia przetargu do podpisania umowy – całość wydłuży się do ponad 100 dni. Oczywiście, jeżeli uda się wyłonić wykonawcę w pierwszym przetargu i nie będzie żadnych odwołań od jego wyniku.
Co ciekawe, do dzisiaj lider projektu, czyli powiat lubelski nie podpisał umowy na realizację megaprojektu z Urzędem Marszałkowskim. To nierychliwe podejście do wykorzystania leżących jak na tacy pieniędzy, rozdysponowanych między powiatami bez konkursu, starosta Piotr Deniszczuk nie raz wytykał swoim kolegom z PSL i samym marszałkom. Ale unieważnionym przetargiem rozbudził apetyty mieszkańców i wójtów, którzy liczyli na wykonanie remontów jeszcze przed wyborami. Teraz może się to okazać niemożliwe. A o cenie, jaką w unieważnionej licytacji udało się uzyskać, starosta będzie mógł zapomnieć.
Do tej pory powiatowi brakowało smykałki do wykorzystania unijnych pieniędzy. Przepadła wspomniana wyżej dotacja na drogi w gminie Chełm i Kamień, przepadło najlepsze z możliwych dofinansowanie do remontu ciągu z Wierzbicy przez Sawin do Rudy-Huty w ramach programu Polska – Białoruś – Ukraina (85 proc. wartości inwestycji stanowi w tym programie dotacja), przepadły kolejne pieniądze z PROW na remont drogi z Wierzbicy do Sawina – do tego, by wreszcie mieszkańcy obu gmin doczekali się połatania dziur – na tej bardzo uczęszczanej drodze – zabrakło ledwie pół punktu.
Ale tym razem powiat chełmski jako jeden z pierwszych w województwie od dawna przygotowany jest do inwestycji. I musi czekać… Bogumił Fura