Dubienka wypunktowana

Znane są już wyniki kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej przeprowadzonej w urzędzie gminy oraz ośrodku kultury w Dubience. Zaleceń pokontrolnych jest sporo.

Podczas ostatniej kontroli Regionalnej Izby Obrachunkowej w gminie Dubienka wytknięto urzędnikom nieprawidłowości. Sprawdzano nie tylko pracę pracowników Urzędu Gminy Dubienka, ale też Gminnego Ośrodka Kultury. Lista błędów w obu przypadkach jest spora. Temat zwrócił uwagę mieszkańców gminy Dubienka. Szczegółowo analizują oni protokoły pokontrolne RIO, a swoimi refleksjami w tej sprawie dzielą się z innymi na Facebooku. „Jaki pan, taki kram” – to jeden z komentarzy. Jedna z największych nieprawidłowości wskazana przez inspektorów to „niezatrudnienie sekretarza”, a także „niepowołanie dyrektora Gminnego Ośrodka Kultury w Dubience”. Te dwie pozycje znajdują się na pierwszych pozycjach protokołu. Kolejne wytknięte urzędnikom błędy dotyczyły nieterminowego wypłacania diet radnym, niewystawiania tytułów wykonawczych dłużnikom zalegającym z opłatami za śmieci, nieskuteczne egzekwowanie zaległych należności od najemców, a także nieterminowe wypłacanie nagród jubileuszowych i odpraw emerytalnych. W protokole wyliczono też błędy rachunkowe. Z kolei dyrekcji Gminnego Ośrodka Kultury w Dubience wytknięto nieprzeprowadzanie inwentaryzacji, nieterminowe regulowanie zobowiązań, skutkujących zapłatą odsetek za zwłokę, a także przypadki nieujęcia w księgach rachunkowych wszystkich kosztów obciążających jednostkę.
Waldemar Domański, wójt gminy Dubienka, informuje, że urzędnicy sporządzili już odpowiedzi w kwestii zaleceń pokontrolnych. Ale – jak mówi – ze względu na sytuację finansową samorząd nie wszystkim zaleceniom jest w stanie sprostać. Chodzi konkretnie o brak sekretarza gminy i niepowołanie dyrektora GOK. Zapewnia, że w pozostałych przypadkach – błędów rachunkowych i innych niedopatrzeń – gmina już wyciągnęła wnioski i się poprawia. Wójt Domański tłumaczy, że sekretarza nie było w gminie już wtedy, gdy rozpoczynał kadencję i sytuacja ta trwa do tej pory.
– Temat braku sekretarza przewija się odkąd zostałem wójtem, wiadomo, że byłoby nam łatwiej pracować, gdyby to stanowisko było obsadzone, ale mimo poprawy sytuacji finansowej jeszcze nas na to nie stać – mówi wójt Domański. – Zasadniczo w gminach powinien być i sekretarz i zastępca wójta, ale w przypadku małych gmin dopuszcza się możliwość łączenia tych funkcji. My z tej możliwości korzystamy. W przyszłości chcielibyśmy zatrudnić sekretarza, ale póki co chcemy, aby gmina bardziej wyszła na prostą finansowo. Spłata zadłużenia zmniejszyła się z trzech i pół miliona do miliona dziewięciuset złotych. Jest lepiej, ale wciąż musimy oszczędzać. Co do GOK-u, to po rezygnacji poprzedniej pani dyrektor, jej obowiązki przejął Jan Tokarz, który na pół etatu nadal jest instruktorem muzyki w placówce. Ta sytuacja też wynika z prowadzonych oszczędności. Niedociągnięcia dotyczące rachunkowości i innych formalnych kwestii wskazane w protokołach RIO będziemy naprawiać. Takie nieprawidłowości zdarzają się wszędzie. Przepisy się zmieniają, trzeba się szkolić i starać być z nowymi regulacjami na bieżąco, ale czasem coś umknie. (mo)