Cztery osoby, w tym niemowlę zostały ranne po tym, jak samochód, którym jechały uderzył w drzewo. Siła zderzenia była tak duża, że poszkodowanych z wraku wycinali strażacy. Najciężej ranne zostało 10-letnie dziecko, które śmigłowcem zostało odtransportowane do szpitala w Lublinie.
W poniedziałek (25 czerwca) po godzinie 18 dyżurny włodawskiej komendy otrzymał zgłoszenie o zdarzeniu drogowym na drodze wojewódzkiej nr 812 pomiędzy Włodawą a Okuninką. – 42–letni mieszkaniec Włodawy na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w barierki ochronne, a następnie w drzewo – informuje Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Samochodem podróżowało dwoje dorosłych i dwójka dzieci. Kierowca Audi i jego 31–letnia pasażerka z obrażeniami ciała trafili do włodawskiego szpitala. Ranne 10-letnie dziecko przetransportowano śmigłowcem do lubelskiego szpitala, a młodsze – niespełna roczne – pozostało na obserwacji we włodawskim szpitalu. Kierujący pojazdem był trzeźwy – dodaje pani rzecznik. Audi po czołowym uderzeniu w drzewo było bardzo mocno rozbite. Uczestników wypadku, przy użyciu specjalistycznego sprzętu, uwolniła straż pożarna. – Pamiętajmy, że tylko stosując się do przepisów ruchu drogowego oraz zachowując szczególną ostrożność można uniknąć wypadków i kolizji. Wsiadając za kierownicę respektujmy znaki drogowe i kierujmy się zasadą ograniczonego zaufania względem innych uczestników ruchu drogowego. Pamiętajmy, że bezpieczeństwo wszystkich zależy od bardzo wielu czynników a nieostrożność, brak rozwagi, brawura i alkohol to najczęstsze przyczyny wielu tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych – apeluje Szymańska. (bm)





























