Amstaff wciągnął go pod wodę

Właściciel agresywnego psa został ukarany mandatem, fot. fot. FB Grupa: Spotted Włodawa

Na plaży nad Jeziorem Białym w Okunince doszło do groźnego zdarzenia, które mogło skończyć się tragedią. Duży pies w typie amstaffa zaatakował małego psa, którego na rękach trzymała kobieta. Według relacji świadków, amstaff chwycił małego psiaka zębami za kark i dusząc go, wciągnął pod wodę.

Do zdarzenia doszło w ubiegłym tygodniu. W trakcie ataku zwierzę poturbowało kobietę, drapiąc ją podczas gryzienia jej pupila. – Po odciągnięciu agresywnego psa, wzięłam mojego pieska na ręce. Wtedy właściciel amstaffa ponownie spuścił swojego psa luzem. Ten rzucił się na mnie, wyrwał mi psa z rąk i znowu zaczął go dusić – relacjonowała poszkodowana na fejsbuku. Sprawa została zgłoszona na policję. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce, właściciel amstaffa zaczął chyłkiem oddalać się z plaży, jednak nie udało mu się uciec. Okazał się nim 56-letni mieszkaniec Chełma. Policja skierowała do sądu wniosek o jego ukaranie.

Takie zachowanie właściciela psa zasługuje na jednoznaczne potępienie. Brak odpowiedzialności i lekceważenie zasad bezpieczeństwa w miejscu publicznym, pełnym turystów i dzieci, stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Posiadanie psa rasy uznawanej za agresywną wymaga stałej kontroli nad zwierzęciem i stosowania odpowiednich zabezpieczeń, w tym smyczy i kagańca. (bm, fot. FB Grupa: Spotted Włodawa)