Stali użytkownicy pływalni przy I LO narzekają na skrócone godziny otwarcia i zimną wodę w basenie.
– Pani dyrektor zaczęła zwalniać ludzi i teraz jest problem, bo grafik się nie spina. Z dnia na dzień dowiadujemy się, że basen jest rano nieczynny – takie doniesienia wpłynęły kilka dni temu do naszej redakcji od stałych użytkowników pływalni przy I Liceum Ogólnokształcącym w Chełmie. – Pływalnia całkiem dobrze prosperuje, ale pani dyrektor szuka na siłę oszczędności. Kazała obniżyć temperaturę w basenie, przez co ludzie się pochorowali. Jest zimno i każdy narzeka – grzmią niezadowoleni chełmianie.
Dyrektor I LO, Halina Smyk odpiera te zarzuty.
– Temperatura wody jest stała. Staramy się, żeby wynosiła 28 stopni. Na przełomie roku wymieniony został nawet termometr na nowy. Z kolei po ostatnim sygnale od pracowników o spadku poniżej 28 stopni temperatura niezwłocznie została podniesiona – mówi dyrektor Smyk. – Na pływalni zatrudnionych jest sześciu ratowników. Żaden nie został zwolniony. Bywa jednak tak, że grafik się nie spina. Dzieje się tak w sytuacji, gdy jeden pracownik jest na urlopie, a drugi poinformuje nagle o zwolnieniu. Covid, inne choroby, opieka nad dzieckiem, są to sytuacje losowe, na które nie mamy wpływu. Zdarzało się, że z dnia na dzień trzeba było zmieniać grafik. W takich przypadkach rezygnujemy z jednej zmiany – tłumaczy dyrektor. (pc)






























