Baseny za 20 miesięcy i ponad 50 milionów

Umowę na przygotowanie dokumentacji i budowę kompleksu basenów podpisali burmistrz Świdnika Waldemar Jakson i Wojciech Gerber z zarządu Warbudu

– To największa inwestycja w historii Świdnika – mówi burmistrz Waldemar Jakson o kompleksie basenowo-sportowym, który powstanie przy ulicy Fabrycznej. Umowa na ich budowę została podpisana w ubiegłym tygodniu. Zgodnie z nią obiekt ma kosztować ponad 51 mln zł i powstać w ciągu 20 miesięcy.


W ubiegłą środę, 4 lipca, Urząd Miasta Świdnik, reprezentowany przez burmistrza Waldemara Jaksona, podpisał umowę z firmą Warbud dotyczącą budowy nowoczesnego kompleksu basenów przy ulicy Fabrycznej. Przygotowania do inwestycji trwały kilka lat. W 2013 roku miasto odkupiło zdewastowany kompleks sportowy Avii – od PZL-Świdnik z zamiarem stworzenia miejsca będącym sportowo-rekreacyjnym sercem Świdnika. W lipcu ub. r. ogłoszono pierwszy przetarg na budowę nowoczesnego kompleksu basenów, ale trzeba było go unieważnić, bo nie wpłynęła ani jedna oferta. Podjęto wówczas decyzję o udzieleniu zamówienia z wolnej ręki.

Do rozmów zaproszono kilku potencjalnych wykonawców – potentatów w branży budowlanej, mających doświadczenie w budowie basenów. Po wstępnych rozmowach do złożenia oferty zaproszony został koncern Skanska. Jakiś czas później urząd miasta poinformował, że postępowanie zostało unieważnione, bo negocjacje ze Skanską nie doprowadziły do porozumienia w zakresie wszystkich postanowień przyszłej umowy i ostatecznie firma podjęła decyzję o niekontynuowaniu dalszych rozmów. Wtedy do rozmów zaproszono firmę Warbud. Umowa podpisana w ubiegłą środę jest finalizacją trwających kilka miesięcy negocjacji, jakie miasto prowadziło z tą firmą.

Nowe baseny mają być gotowe za 20 miesięcy. Będą kosztować ok. 51,6 mln zł brutto. Na sesji, która odbyła się 21 czerwca, radni dokonali zmian w budżecie, zgadzając się, by jeszcze w tym roku miasto na budowę pływalni wydało 5,5 mln zł. Umowa podpisana z Warbudem zakłada, ze spółka nie tylko wybuduje obiekt, ale też przygotuje dokumentację techniczną.

– To bardzo ważny moment dla Świdnika. Spełniamy oczekiwania mieszkańców. Jeszcze nie realizowaliśmy inwestycji na taką kwotę. – mówi Ewa Jankowska, sekretarz miasta i dodaje. – Jeśli ktoś zarzuca, że prace nad przygotowaniem do budowy basenów trwały długo, to obiektywnie nie mogę się z tym zgodzić. Trzeba było spokojnych i rozważnych decyzji.

W imieniu Warbudu umowę podpisał Wojciech Gerber, członek zarządu spółki, który zapewniał, że Świdnik zawiera kontrakt z firmą solidną, w dobrej kondycji finansowej, z dużym doświadczeniem, która ze spokojnie poradzi sobie z tego typu przedsięwzięciem.

– Dochodzenie do budowy tego centrum rekreacyjno-wypoczynkowo-sportowego było dość długie, ponieważ jak na uwarunkowania naszego miasta jest to olbrzymia inwestycja. Stąd ten „montaż finansowy” trochę trwał i wymagał olbrzymich umiejętności i jasnej wizji, co chcemy robić. I my taką wizję mamy. Najpierw stadion, Miejski Klub Sportowy, teraz korty, baseny, hala i cała infrastruktura aż powstanie olbrzymi ośrodek sportowo-rekreacyjny. Przywracamy sportową potęgę Świdnika, krok po kroku i konsekwentnie – mówił burmistrz.

W uroczystym podpisaniu umowy udział wzięli również miejscy radni.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni, że po latach pracy, starań i odkładania pieniędzy wreszcie udało się podpisać umowę na budowę basenów. Liczymy też, że nasza opozycja doceni te działania. Cieszymy się też, że nasze baseny wybuduje firma z wieloletnim doświadczeniem, stabilną sytuacją finansową i ugruntowaną pozycją na tynku. Bez obaw patrzymy w przyszłość i czekamy na efekty – mówi Marcin Dmowski, szef klubu radnych Rodzina i Prawo.

Z inwestycji cieszy się również Edyta Lipniowiecka, radna opozycyjnego Świdnik Wspólna Sprawa.

– Bardzo mnie to cieszy, że wreszcie coś się w tym temacie ruszyło, szkoda tylko, że tak późno. W Wieloletniej Prognozie Finansowej mamy zapisane zmiany, więc bez kredytu na baseny najprawdopodobniej się nie obędzie. Decyzje można było podjąć wcześniej, a dziś moglibyśmy mieć już gotowe baseny – komentuje radna.

Nie tylko do pływania

W skład kompleksu wejdzie budynek krytej pływalni, która pomieści basen sportowy (25 na 12,5 m), basen rekreacyjny (12,5 na 6,5 m), brodziki dla dzieci (10 na 6 m), basen SPA, zjeżdżalnię wewnętrzną i widownię. Na kompleks zewnętrzny złoży się brodzik, wodny plac zabaw, część dla dzieci starszych, część rekreacyjną dla młodzieży i dorosłych z atrakcjami, dwie wanny SPA, zjeżdżalnia rodzinna i zjeżdżalnia rurowa oraz basen do nauki pływania o wymiarach 6,5 na 12,6 m z trzema torami. Dodatkowo w ramach kompleksu powstaną: boisko do piłki nożnej plażowej, siatkówki plażowej, wielofunkcyjne boisko o nawierzchni syntetycznej, boisko do koszykówki ulicznej, plac sprawnościowy i siłownia zewnętrzna.

Radny „załatwił” kamerę

Konferencja prasowa, podczas której podpisano umowę z Warbudem, odbyła się na terenie otwartych niedawno kortów tenisowych. Gdy na jednej z części trwały przygotowania do spotkania, obok radny ŚWS Wiesław Księski grał z dziećmi w tenisa. Po zakończeniu rozgrywki radny zgodnie z procedurą wziął szlauch i zaczął polewać kort wodą, również tę część, gdzie miała odbyć się konferencja i – jak twierdzi – niechcący oblał kamerę ekipy TVP, która przyjechała, by zrobić materiał ze spotkania. Kamera ponoć została uszkodzona. W jakim stopniu, nie wiadomo.

– Nikt nie podejrzewa, że radny zrobił to specjalnie, ale był wielokrotnie proszony, aby nie polewał już kortu, a robił to dalej. Uznajmy to za na niefortunny zbieg okoliczności – komentuje jeden z uczestników konferencji.

Sam Księski przyznaje, że rzeczywiście niechcący oblał kamerę, ale, jak mówi, poleciało na nią dosłownie kilka kropli.

– Nie sądzę, aby kamera została zniszczona, w każdym bądź razie nikt nie domagał się ode mnie żadnego odszkodowania – dodaje.

„Mamy to… prawie”

Podpisania umowy na budowę basenów nie omieszkało skomentować opozycyjne Stowarzyszenie Świdnik Wspólna Sprawa.

„Mamy to! (prawie) 4 lipca 2018 została podpisana umowa na budowę basenów. Cieszymy się, że dzięki naszym naciskom wreszcie coś drgnęło w tej sprawie. Będziemy pilnować realizacji inwestycji i przyglądać się zadłużeniu miasta. Niestety nie ma jeszcze projektu i pozwolenia na budowę, więc droga do basenów bardzo daleka. Skoro miasto chce dziś brać kredyt na sfinansowanie tej inwestycji, można było zrobić to dawno, pozyskując przy okazji fundusze unijne. Tę szansę burmistrz przespał i tylko działaniom ŚWS i presji, jaką wywarliśmy na rządzących miastem, dzieje się w tej sprawie cokolwiek. Przyjmujemy z zadowoleniem spełnienie naszego postulatu” – napisali członkowie Stowarzyszenia na profilu ŚWS na Facebook’u.

– Opozycja bierze to za swój sukces i bardzo mnie to cieszy – komentuje wypowiedź ŚWS sekretarz E. Jankowska. – Chylę czoła przed taką opozycją. Widać, że dobrze sprawdzają się i czują się w tej roli, dlatego życzę im, aby po nadchodzących wyborach dalej w niej byli. (w)