ASECO RESOVIA RZESZÓW – InPOST ChKS CHEŁM 3:1 (25:16, 25:21, 18:25, 25:21)
Po sensacyjnej wygranej z PGE Skrą Bełchatów, i porażce dopiero w tie breaku z Jastrzębskim Węglem, zawodnikom InPost ChKS Chełm przyszło się zmierzyć z kolejnym siatkarskim potentatem. W 21. kolejce PlusLigi podopieczni Krzysztofa Andrzejewskiego pojechali do Rzeszowa na mecz z piątą w tabeli Aseco Resovią.
Nasi siatkarze rozpoczęli mecz w składzie: Rusin, Marcyniak, Kapica, Esfandiar, Blankenau i Fasteland (plus Sonae jako libero). I to oni zdobyli pierwszy punkt po skutecznym ataku Amirhossein’a Esfandiara. Resovia szybko się pozbierała zdobywając trzy punkty z rzędu, a potem doprowadzając do stanu 10:4, po czym o czas po raz pierwszy poprosił trener Krzysztof Andrzejewski. Na niewiele się to jednak zdało. Gospodarze utrzymywali bezpieczną, kilku punktową przewagę, odskakując w pewnym momencie na 8 oczek (17:9), a potem nawet na 10 (21:11). Choć ChKS zdobył kilka punktów z rzędu i tak przegrał pierwszą partię do 16. Set nr 2 nasi siatkarze rozpoczęli w takim samym składzie jak set nr 1. Tym razem to jednak Aseco zdobyło dwa pierwsze punkty, co przerwał dopiero skuteczny atak Jay’a Blankenau. Gra była wyrównana (5:4, 6:5), ale po skutecznych zagrywkach reprezentanta Polski Artura Szalpuka zrobiło się 8:5. Siatkarze ChKS grali ambitnie. Tym razem nie pozwalali już Resovii na wysokie prowadzenie, mieli dwupunktowy, a pewnym momencie nawet jednopunktowy (11:10) kontakt z rywalem. Niestety. Szalpuk znów poderwał swój zespół do walki. Nagle zrobiło się 15:11 i o kolejny czas poprosił trener Andrzejewski. Tym razem poskutkowało. Po atakach Remigiusza Kapicy przewaga gospodarzy zmalała do dwóch oczek i o cza poprosił trener Resovii Massimo Botti. Gra nadal była wyrównana, ale końcówka należała do ekipy z Rzeszowa i po nieudanej zagrywce Kapicy skończyło się 25:21. Na trzeci set InPost ChKS wyszedł w składzie z Tomaszem Piotrowskim (zamiast Esfandiara). Chełmianie zaczęli bardzo dobrze, prowadzili 7:4, a potem, po świetnych atakach Pawła Rusina 10:6, a po zagrywce Fastelanda 12:7. Nasi siatkarze nadal grali bardzo dobrze i powiększali przewagę. W pewnym momencie zrobiło się 20:12 dla ChKS! Ostatecznie Chełmianie wygrali seta do 18. Niestety czwartą partię lepiej zaczęło Aseco (2:0, 4:1, 7:4). Goście walczyli i w pewnym momencie zrobił się 12:11 (o przerwę poprosił wówczas trener Botti). Nadal spotkanie było wyrównane, ale w końcówce zespół z Rzeszowa osiągnął przewagę (19:16), którą dowiózł do końca (25:21). (kg)


























![Mam Talent u Czarniecczyków rozstrzygnięty [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/mam-talent-czarniecczycy-2026-10-100x70.jpg)






