Bez wójt i księdza. Jedna droga, dwa otwarcia

Na uroczystym przecięciu wstęgi i otwarciu wyremontowanego odcinka drogi Hanna – Janówka, którą wykonał powiat, zabrakło wójt Grażyny Kowalik i katolickiego księdza, co nie uszło uwadze mieszkańców. Wójt przyznaje, że jej nieobecność nie była przypadkowa. I planuje zorganizowanie oddzielnego otwarcia tej samej drogi, ale na odcinku, który wyremontowała gmina.

30 września na odebraniu 3,5-kilometrowego odcinka drogi powiatowej Hanna – Janówka, którego remont wykonał powiat, obecni byli wicestarosta Piotr Gorgol, członek zarządu powiatu Andrzej Rusiński, przewodnicząca Rady Powiatu Danuta Kononiuk, radni powiatowi i gminni, wykonawca inwestycji i wielu mieszkańców. Nie było jednak gospodarza gminy Hanna, wójt Grażyny Kowalik.

– Zaproszenie do pani wójt poszło ze znacznym wyprzedzeniem, o odbiorze poinformowani zostali również mieszkańcy. Wydawało się, że wszystko jest uzgodnione – mówi wicestarosta Piotr Gorgol, odpowiedzialny za drogi w powiecie. – Byłem bardzo zdziwiony brakiem pani wójt i kogokolwiek z urzędu gminy w Hannie. Nie mieliśmy też żadnej informacji zwrotnej o powodach nieobecności, czy też zastrzeżeniach, co do terminu lub miejsca.

Co ciekawe, podczas odbioru zabrakło również księdza katolickiego, który jeszcze dzień wcześniej zapewnił o swojej obecności. Mówi się, że o to, by jednak nie przyszedł na uroczystość, „zadbała” pani wójt. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, na poświęcenie drogi w ostatniej chwili udało się sprowadzić księdza prawosławnego.

Grażyna Kowalik, wójt gminy Hanna, przyznaje, że jej nieobecność na powiatowej uroczystości odbioru drogi nie była przypadkowa. Jej zdaniem na liście zaproszonych gości nie ujęto osób, które w rzeczywistości najbardziej zabiegały o przebudowę tej drogi, m.in. byłego starosty Andrzeja Romańczuka i radnych powiatowych i gminnych ubiegłej kadencji. To – jak podkreśla wójt – dzięki ich determinacji inwestycja powstała i to im należą się „honory”.

– Najpierw były wieloletnie starania o remont tej drogi, a potem o dofinansowanie. Osób, które najbardziej o to zabiegały, zabrakło wśród zaproszonych. Nie chciałam firmować tego swoją osobą. Nie czułabym się z tym dobrze. Jeszcze przed wyborami osoby, które „otwierały” drogę, twierdziły, że remontu nie będzie, że to tylko obietnice i wprowadzam ludzi w błąd – mówi wójt i dodaje, że gmina Hanna jest ewenementem, bo na przebudowę drugiego, również 3,5-kilometrowego odcina drogi powiatowej Hanna – Janówka wydała ok. 5 mln zł. Współfinansowała także przebudowę innych dróg powiatowych na terenie gminy (Zaświatycze, Lack, Holeszów, Dołhobrody).

– Wszystko to było możliwe dzięki bardzo dobrej współpracy z zarządem powiatu, na czele którego stał starosta Andrzej Romańczuk – podkreśla wójt.

W ubiegłym tygodniu gmina odebrała prace na „swoim” 3,5-kilometrowym odcinku drogi Hanna – Janówka. Uroczyste otwarcie planowane jest na 8 listopada. Będzie ono połączone z poświęceniem odnowionej, dzięki środkom z Rządowego Programu Odbudowy Zabytków, kapliczki w Janówce oraz z odpustem.

– Nie jestem zwolenniczką „hucznego” otwierania przebudowanych dróg – zaznacza wójt. – Ponieważ zakończone zostały również prace przy kapliczce, postanowiliśmy połączyć to wydarzenie z otwarciem drogi. Na razie nie wysłaliśmy jeszcze żadnych zaproszeń – najpierw chcemy uzgodnić szczegóły z mieszkańcami Janówki – podkreśla.

Zapytana o nieobecność księdza katolickiego podczas uroczystości zorganizowanej przez powiat, wójt zapewnia, że nic na ten temat nie wie.

– Nie rozmawiam z księdzem o takich sprawach. Z tego, co widziałam na zdjęciach, był obecny ksiądz prawosławny i nie sądziłam, że zapraszano także innych duchownych, tym bardziej, że uroczystość odbywała się przy cerkwi – komentuje wójt. (pw)