Prawdopodobnie 1 września na lubelskich ulicach pojawią się billboardy z nazwiskami radnych, którzy poparli projekt studium zagospodarowania przestrzennego, dopuszczający częściową zabudowę górek czechowskich.
– Wszystko wskazuje na to, że udało nam się znaleźć wykonawcę wśród agencji ogólnopolskich i że od 1 września będziemy mogli te billboardy powiesić. Mamy wstępne ustalenia, że tę umowę będzie można podpisać – powiedziała w ubiegłym tygodniu Magdalena Długosz z Lubelskiego Ruchu Miejskiego. Nie ujawniła jednak dokładnej treści billboardów. Wiadomo, że ma się pojawić sformułowanie o „ działaniu na szkodę przyrody Lublina” (w pierwszej wersji było sformułowanie „radni działający na szkodę Lublina”).
Aktywistka przyznała, że w Lublinie znalezienie wykonawcy okazało się niemożliwe.
Dyskusja na temat spraw miejskich przybrała bardzo negatywny obrót i właściwie w mieście zapanowała atmosfera cenzury prewencyjnej. Bardzo trudno było nam na rynku lokalnym zrealizować ten nasz projekt billboardów – przyznała, nawiązując do wezwania, jakie kilka tygodni temu skierowali do niej radni klubu Krzysztofa Żuka. Żądali „zaprzestania naruszania ich dóbr osobistych”. Zapowiedzieli, że w innym wypadku złożą pozew do sądu i będą się domagać od aktywistki wpłacenia 100 tysięcy złotych na cel społeczny. – Radni, którzy są osobami publicznymi muszą liczyć się z tym, że ich działania będą podlegać krytyce i muszą też brać odpowiedzialność za swoje decyzje. Powinni być w stanie te decyzje wytłumaczyć mieszkańcom. Atakowanie aktywistów, grożenie sądem i groźbą wysokiego odszkodowania jest działaniem, które przeczy wszelkim zasadom demokracji – skomentowała w ubiegłym tygodniu M. Długosz.
Paweł Cegiełko z LRM uważa, że ze względu na zmienione sformułowania na billboardach, wezwanie jest już bezprzedmiotowe. Zwrócił uwagę, że pod wezwaniem podpisało się tylko 10 radnych klubu Krzysztofa Żuka (projekt studium poparło 17). Zaproponował też 10 radnym „ugodę”. – Chcielibyśmy, aby radni razem z mieszkańcami przystąpili do opracowania planu szybkiego i skutecznego wdrożenia rekomendacji panelu obywatelskiego.
Mija już dobry rok od tego, jak panel obywatelski zakończył się rekomendacjami i żadnych konkretnych działań jak do tej pory nie widać – stwierdził P. Cegiełko. To nie wszystko. –
Druga rzecz, jaką chcemy zaproponować to na bazie pewnych konfliktów, jakie mogą powstać w związku z tzw. ustawą lex deweloper, istnieje możliwość przyjęcia przez radę miasta standardów urbanistycznych dla Lublina, które w sposób istotny mogłyby wpłynąć na zupełnie inny odbiór działań inwestorów – dodał.
Przypomnijmy, że projekt studium dopuszczający budowę bloków na części górek czechowskich miejscy radni przyjęli głosami radnych klubu Krzysztofa Żuka 1 lipca, nad ranem podczas jednej z najbardziej burzliwych sesji w historii lubelskiej rady miasta. Projekt poparło 17 z 19 radnych klubu Krzysztofa Żuka. Od głosu wstrzymali się: Marcin Nowak i Dariusz Sadowski. 12 radnych Prawa i Sprawiedliwości głosowało za odrzuceniem projektu.
Głosowanie poprzedziły liczne protesty mieszkańców, którzy byli oburzeni, że prezydent Żuk, prezentując projekt studium, zignorował wyniki kwietniowego referendum. Lublinianie opowiedzieli się wówczas przeciwko zabudowie górek, ale referendum było nieważne ze względu na zbyt niską frekwencję, która wyniosła niespełna 13% (próg ważności wynosił 30%).
Projekt studium, będącego najważniejszym dokumentem planistycznym, został zaprezentowany pod koniec czerwca. Dopuszcza budowę bloków na około 25 hektarach górek czechowskich. – Zależało mi na wypracowaniu kompromisowego rozwiązania. Zarekomendowałem radnym zmianę proponowanego dotychczas kształtu studium w obszarze górek polegającą na ograniczeniu ilości terenów przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową o około 5 hektarów – mówił w czerwcu prezydent.
Zdradził też, że „po uchwaleniu przez radę miasta studium w zaproponowanym kształcie właściciel terenu sprzeda miastu za złotówkę obszar ok. 75 ha, na którym po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego urządzi park naturalistyczny o wartości 10 mln złotych netto”. – Właściciel zobowiązał się też do sprzedaży miastu terenu o wartości około 5 mln złotych pod przyszłą szkołę za złotówkę i budowy przedszkola na obszarze górek czechowskich w miejscu wskazanym w studium pod działalność oświatową – dodał K. Żuk, ogłaszając projekt studium. Lubelski ratusz zawarł już tzw. umowę przedwstępną z właścicielem górek, czyli firmą TBV.
Grzegorz Rekiel




![Co jeszcze znaleźli pod Dubienką? [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/b-itwa-pod-dubienka-5-1-218x150.jpg)











![Chełmianka przegrywa mecz na szczycie. Avia umacnia się w fotelu lidera [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/04/chelmianka-chelm-218x150.jpeg)












