W październiku ubiegłego roku pisaliśmy o bałaganie w dawnej bazie Zarządu Dróg Miejskich przy ul. Chełmońskiego w Chełmie. Mieszkańcy nowego osiedla, które powstało po sąsiedzku, pokazują, że niewiele od tego czasu się zmieniło. – Ewidentnie brakuje tam gospodarza – wytykają miastu, do którego należy część terenu.
Gdy ostatnim razem pisaliśmy o bazie ZDM przy Chełmońskiego mieszkańcy skarżyli się, że od miesięcy zalega tam wrak zdezelowanego auta. Ustawiony na cegłach karoseria bujała się a dookoła bawiły się dzieci. Po perturbacjach z odnalezieniem właściciela straży miejskiej udało się w końcu wyegzekwować zabranie złomu. Ale wybite szyby w drzwiach do dawnego biurowca ZDM i walające się po placu śmieci pozostały. Kłuje to w oczy mieszkańców osiedla, którzy wytykają miastu, że nie potrafi zaprowadzić porządku na własnym terenie.
– Ewidentnie brakuje tam gospodarza – mówią, wysyłając do redakcji kolejne zdjęcia z zapuszczonego ZDM. Urzędnicy przyznają, że część nieruchomości należy do miasta i z rozbrajającą szczerością informują, że ich komentarz sprzed kilku miesięcy jest nadal aktualny. A co wtedy mówili? – W przypadku terenu po dawnym ZDM część znajduje się w rękach prywatnych, natomiast część nadal stanowi własność miasta i jest przeznaczona pod zabudowę mieszkalną – tłumaczyli się w październiku, nie odpowiadając, która część należy do miasta i czy zostanie uporządkowana. (bf)






























