Brutalne „rozliczenie” na chełmskim osiedlu. Po zwrot długu przyszli z maczetą i gazrurkami

Trzech mężczyzn zostało napadniętych przez uzbrojonych napastników na jednym z chełmskich osiedli. W ruch poszła maczeta i metalowe rurki. Sprawcy już usłyszeli zarzuty. U jednego z nich policjanci znaleźli  także sporą ilość narkotyków.

Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek (4/5 marca). Jak wynika z ustaleń policji, trzech mężczyzn przyjechało na spotkanie ze znanym im 17-latkiem, aby wyjaśnić sprawę spłaty długu. – Rozmowa szybko przerodziła się jednak w brutalną napaść. Z klatki schodowej wyszło jeszcze dwóch innych mężczyzn. Wspólnie zaatakowali przyjezdnych. Napastnicy bili ich metalowymi rurkami, a jeden z nich miał przy sobie maczetę. W trakcie ataku zmuszali jednego z pokrzywdzonych do oddania pieniędzy. Ofiary zdołały uciec i natychmiast powiadomiły policję. – Sprawą zajęli się kryminalni, którzy w krótkim czasie ustalili i zatrzymali napastników – opowiada nadkom. Ewa Czyż z KMP w Chełmie. – Okazali się nimi mężczyźni w wieku od 17 do 36 lat. Funkcjonariusze zabezpieczyli także maczetę używaną podczas ataku. To jednak nie wszystko. W mieszkaniu należącym do najstarszego z podejrzanych policjanci znaleźli znaczne ilości amfetaminy. Narkotyku wystarczyłoby na przygotowanie blisko 550 dilerskich porcji. Wszyscy trzej mężczyźni usłyszeli zarzuty pobicia z użyciem niebezpiecznego narzędzia oraz zmuszania do zwrotu wierzytelności. Najstarszy z nich odpowie dodatkowo za posiadanie znacznej ilości narkotyków. Podejrzani zostali doprowadzeni do prokuratury. Zastosowano wobec nich dozór policyjny, zakaz kontaktowania się ze sobą i z pokrzywdzonymi oraz zakaz zbliżania się do ofiar.

Za brutalny atak grozi im kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności. (bm, fot. KMP w Chełmie)