Burzliwy zamiast lanego

Silny wiatr nie oszczędził regionu w wielkanocny poniedziałek. Zrywał dachy, powalał drzewa i odcinał mieszkańców od prądu. Strażacy dwoili się i troili, walcząc ze skutkami gwałtownej wichury. Pełne ręce roboty mieli również energetycy.

Niespokojnie wyglądał wielkanocny poniedziałek w naszym regionie. Silny wiatr, deszcz i miejscami grad spowodowały mnóstwo problemów dla mieszkańców i służb. Najwięcej szkód było w Różance (gmina Włodawa), gdzie uszkodzone zostały dwa domy. Wiatr zerwał tam część dachów. Podobna sytuacja miała miejsce w Mariance (gmina Stary Brus). Tam ucierpiał jeden budynek. Niebezpiecznie było też na drogach. W Rejowcu powalone drzewo zablokowało drogę wojewódzką nr 812. Przejazd był niemożliwy do czasu usunięcia przeszkody przez strażaków. W wielu miejscowościach zabrakło też prądu. To efekt uszkodzonych linii energetycznych przez drzewa i konary przewrócone na linie pod naporem wiatru. Tylko między godziną 8 a 10 strażacy z jednostek OSP z terenu powiatu włodawskiego wyjeżdżali do zdarzeń aż 14 razy. Najczęściej usuwali powalone drzewa i zabezpieczali uszkodzone dachy. Akcje utrudniała też pogoda. Padał deszcz, chwilami także grad. (bm, Fot. KW PSP w Lublinie)