Była zachęta a teraz haczyk

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zachęca do ubiegania się o premie na rozpoczęcie pozarolniczej działalności gospodarczej. Ale przyjęcie pieniędzy i podjęcie pięcioletnich zobowiązań lepiej dobrze przemyśleć. Bo minister rolnictwa potrafi zmienić zasady w trakcie gry i nałożyć na rolników obowiązki i sankcje, o których wcześniej nie było mowy.

Do 28 kwietnia trwa nabór wniosków o premie na rozpoczęcie pozarolniczej działalności gospodarczej. Warunki przyznania płatności wydają się bardzo korzystne. Rolnik może otrzymać od 150 do 250 tys. zł (w zależności od ilości utworzonych miejsc pracy) bezzwrotnej dotacji na biznes na terenie wiejskim. Warunki są również proste do spełnienia: zamieszkiwanie na terenie wiejskim lub miasteczku do 5 tys. mieszkańców oraz podleganie przez minimum rok ubezpieczeniu w KRUS. Pieniądze na biznes wpłacane są w zdecydowanej większości w formie zaliczki (80 proc.) a pozostała kwota po rozliczeniu biznesplanu.

Całość nie podlega zwrotowi i nie trzeba mieć żadnego udziału własnego. Biznes trzeba jednak utrzymać przez pięć lat. A przy rosnących kosztach prowadzenia działalności i niepewności wynikającej z wojny na Ukrainie lepiej dobrze przemyśleć podjęcie takich zobowiązań. Ale również dlatego, że minister rolnictwa może zmienić zasady w trakcie gry. I nałożyć na rolników obowiązki i sankcje, o których wcześniej nie było mowy.

Było tak w ostatnich dniach, gdy do rolników, którzy już realizują swoje projekty (o dotacje wystąpili w poprzednich latach) trafiło pismo z informacją o obowiązku składania oświadczeń o przychodach i zapowiedzią kar, jeśli przychody nie pokryją kosztów prowadzonej działalności (tj. m.in. składek na ubezpieczenie czy pensji pracowników). Potrącenia mogą sięgać kilku tysięcy złotych rocznie. Kary finansowe czekają też tych rolników, którzy nie złożą oświadczeń w terminie.

– Przystępując do projektu nie było mowy o takich sankcjach, nie ma też o nich żadnej informacji w decyzjach o przyznaniu płatności, więc skąd nagle się wzięły? – pytają rolnicy.

22 stycznia br. weszło w życie rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi zmieniające poprzednie rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków przyznawania, wypłaty zwrotu i pomocy w ramach „Premii na rozpoczęcie pozarolniczej działalności gospodarczej”. I to ono nakłada nowe obowiązki i sankcje.

– Od kiedy prawo działa wstecz i obejmuje osoby, które już dawno przystąpiły do programu i realizują biznesplan? – dziwią się rolnicy. – Wydaje się logiczne, że nowe zasady powinny obejmować tych rolników, którzy zdecydują się na dotację po 22 stycznia.

Pracownicy oddziału regionalnego ARiMR przyznają, że odkąd pisma trafiły do rolników, to mają mnóstwo zapytań w tej sprawie. Ludzie są oburzeni i nie przebierają w słowach. Nie można się temu dziwić. To właśnie korzystne warunki skłoniły ich do sięgnięcia po dotacje w okresie pandemii, która wyłożyła niejeden interes. A wybuch wojny na Ukrainie wcale nie poprawi sytuacji w wielu branżach.

Te sygnały przekazywane są dalej, do ministerstwa rolnictwa, które najpierw swoim rozporządzeniem wprowadziło zamieszanie i skierowało niesłusznie złość beneficjentów na pracowników Agencji a teraz zapowiada kolejne zmiany w rozporządzeniu, które mają m.in. uprościć proces dokumentowania przychodów.

O skargi rolników i zmianę zasad w trakcie gry zapytaliśmy w ministerstwie rolnictwa. Czekamy na odpowiedź. (reb)