
Choć do pełnoletności jeszcze im daleko, animuszu mógłby im pozazdrościć niejeden dorosły. Na sercu leży im troska o naszą planetę i los wszystkich zwierząt, dlatego starają się być „eko” i do tego samego zachęcają innych. Mowa o członkiniach OZIZ (Ochroń Ziemię i Zwierzęta), nieformalnego stowarzyszenia, założonego przez 12-latkę z Chełma.
Założycielką OZIZ jest Zosia Pawełek, dziś szóstoklasistka. Jak opowiada, ochrona przyrody to temat, który „od zawsze” był bliski jej sercu. Właśnie dlatego kilka lat temu, jeszcze jako uczennica 3 klasy szkoły podstawowej (!), postanowiła, że założy grupę, która będzie łączyć sympatyków ekologicznego podejścia do życia. I tak właśnie powstało OZIZ, czyli „Ochroń Ziemię i Zwierzęta”.
– Dbanie o przyrodę, środowisko zaszczepili we mnie chyba rodzice. Pamiętam, że kiedy oglądaliśmy razem filmy dokumentalne na National Geographic i gdy słyszałam w nich jakieś smutne informacje o naszej plancie, to od razu chciałam działać. Mam tak do dziś. Mama powtarzała mi zawsze, że sama świata nie zmienię, dlatego założyłam OZIZ. Jesteśmy grupą dzieci, którym los Ziemi nie jest obojętny, a przez naszą działalność chcemy przekazywać ludziom, aby dbali o planetę. Organizowaliśmy np. akcję sprzątania, zbieraliśmy śmieci w parku albo na ulicach, czasem w lesie – opowiada Zosia.
Dziś OZIZ tworzy osiem dziewczynek, głównie są to uczennice SP nr 1 w Chełmie. Same wymyślają i inicjują różne proekologiczne akcje. Może nie tak spektakularne, jak te słynnej dziś Szwedki Grethy Thunberg, która w wieku 15 lat zainicjowała Młodzieżowy Strajk Klimatyczny i w 2019 roku została „Człowiekiem Roku” tygodnika „Time”, ale zauważalne i docierające do lokalnej społeczności.
– Spotykamy się w „bazie”. Moi rodzice udostępnili nam piwnicę w swoim domu. Jestem im ogromnie wdzięczna, że zawsze nas wspierają i służą pomocą. W „bazie” przygotowujemy różne projekty. Ostatni np. zrobiłyśmy transparent z napisem „Dbając o ziemię, dbamy o siebie”. To takie nasze hasło. Potem stałyśmy z tym transparentem przy ulicy Przemysłowej. Ludzie zatrzymywali się i pytali, co to za akcja – wspomina Zosia.
Ostatnio dziewczęta z OZIZ miały okazję zaprezentować się na scenie. Przygotowały inscenizację, którą pokazały podczas festynu w ogródku jordanowskim. Same napisały scenariusz i zadbały o przebrania. Przygotowały także quiz dla publiczności i ulotki promujące dbanie o przyrodę, które rozdały, przy okazji zapraszając do dołączenia do swojej grupy.
– Myślę, że ogólnie świadomość na temat ochrony środowiska jest coraz większa, ale wciąż jeszcze wiele można w tym temacie zrobić. Jeśli chodzi o nasze miasto, o Chełm, to najbardziej martwi nas jakość powietrza. Niedawno wróciłam z wakacji na Mazurach. Tam powietrze „pachnie” zupełnie inaczej niż u nas. Niestety w Chełmie czuć smog. Poprzez naszą działalność chciałybyśmy zachęcać ludzi do dbania o środowisko. Naszym marzeniem jest to, aby nasza grupa się powiększyła. Im będzie nas więcej, tym więcej zdziałamy. Nie zawsze to „szło” po mojej myśli. Kiedy jakiś czas temu zmieniłam szkołę, grupa praktycznie się rozpadła. Dziś jest już lepiej i mamy nadzieję, że z czasem będzie nas jeszcze więcej – mówi Zosia.
Dziewczęta same również dbają o środowisko. Zawsze pamiętają, aby śmieci trafiały do odpowiednich pojemników, ograniczają kupowanie, także wody w plastikowych butelkach.
– Wiadomo, że nie da się całkiem wyeliminować plastiku, ale warto go ograniczać – mówi Zosia.
– Warto też zwracać uwagę na to, co się je i jak traktowane były zwierzęta, które lądują na naszym talerzu – dodaje Liwia.
Zosia przyznaje, że ma marzenie związane z OZIZ. Chciałaby, aby w przyszłości jej „stowarzyszenie” stało się profesjonalną organizacją, działającą na rzecz ochrony przyrody i zwierząt.
– Chciałybyśmy sie rozwinąć i aby dołączyło do nas trochę osób. Im więcej nas będzie, tym lepiej. Marzymy o tym, aby mieć fundację. Jako dzieci nie możemy jej założyć, ale może jak będziemy już pełnoletnie OZIZ stanie się właśnie fundacją. Zapraszamy wszystkich do dołączenia do nas. Można nas znaleźć na Instagramie albo odezwać się do mnie przez Facebooka – mówi Zosia. (w)





























