W najbliższych dniach w gminach powiatu chełmskiego, przez które przebiega linia kolejowa Lublin – Dorohusk odbywać się będą spotkania z mieszkańcami, poświęcone przyszłej budowie nowej magistrali kolejowej z Lublina przez Dorohusk na Ukrainę. Warto, by mieszkańcy od początku interesowali się tą sprawą, by później nie byli zaskoczeni chociażby przyjętymi wariantami przebiegu torów.
Pewnie wielu mieszkańców naszego regionu już zapomniało, albo nie interesowało się sprawą tzw. szprych szybkiej kolei, która miała dowozić pasażerów do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Powiat chełmski plany budowy torów dla kolei szybkich prędkości omijały, ale w powiecie krasnostawskim, przez który miała przebiegać jedna ze szprych budziły wiele emocji, bo każdy z proponowanych wariantów zakładał wywłaszczenie setek nieruchomości.
Choć po zmianie rządu budowa CPK jest nadal w planach, to z większości szprych (w tym tej przez powiat krasnostawski) zrezygnowano. Okazuje się, że teraz z kwestią planów budowy nowych torów zmierzyć się będą musieli mieszkańcy powiatu chełmskiego. Nie w związku z CPK, ale z unijnym programem Korytarzy Solidarnościowych Unia Europejska – Ukraina. Zakłada on m.in. budowę linii kolejowej nr 7 na odcinku Lublin – Chełm – Dorohusk – Jagodzin – Kowel.
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. kilkanaście tygodni temu wybrały już firmę, która kosztem ponad 10 mln zł opracuje do 2026 roku studium wykonalności takiej linii. Z czym to się wiąże dla naszego powiatu i mieszkańców trudno zwykłemu śmiertelnikowi dowiedzieć czegoś konkretnego z komunikatów PKP i materiałów na ten temat, w których jest mowa, że celem przedsięwzięcia jest „skrócenie czasu przejazdów pociągów osobowych i towarowych i poprawa przepustowości na odcinku Lublin – Dorohusk do granicy Polski”, „zwiększenie interoperacyjności, czyli sprawienie, aby systemy kolejowe różnych krajów były bardziej zintegrowane i lepiej ze sobą współpracowały” oraz polepszenie wydajności usług na przejściach granicznych tj. przyspieszenie i usprawnienie kontroli na granicach, aby transport mógł być bardziej efektywny”.
Realizacja projektu ma przyczynić się do usprawnienia przewozów między Unią Europejską oraz Ukrainą, ułatwienia polskim przedsiębiorcom dostępu do ukraińskiego rynku i udziału w jej odbudowie po zakończeniu wojny. Pada również informacja, że studium wykonalności linii Lublin – Dorohusk – Ukraina obejmie analizę różnych wariantów realizacji projektu. Nigdzie nie pada to wprost i na razie nie udało się nam tego dowiedzieć w PKP, ale wygląda na to, że przygotowywane warianty obejmować będą również przebieg linii kolejowej po zupełnie nowym śladzie. Dla naszego regionu szybsze połączenie kolejowe po wąskich torach z Ukrainą, to na pewno szansa na rozwój, ale wygląda na to, że dla części mieszkańców będzie się wiązać z wywłaszczeniami.
W najbliższych dniach PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. we współpracy z firmą IDOM (wykonawcą studium) organizują spotkanie z mieszkańcami gmin, po których ma przebiegać projektowana linia kolejowa. Jak zapowiadają organizatorzy ich celem będzie „omówienie kluczowych aspektów projektu, przedstawienie harmonogramu planowanych prac oraz możliwość uzyskania odpowiedzi na pytania i wątpliwości mieszkańców oraz władz lokalnych. Poruszony zostanie również temat potencjalnych utrudnień oraz korzyści płynących z realizacji inwestycji”. W gminie Dorohusk takie spotkanie zaplanowano na 9 września (wtorek) o godz. 17:30 w Pałacu Suchodolskich (ul. Parkowa 5, 22-175 Dorohusk-Osada). W gminie Chełm odbędzie się 10 września (środa) o 17.30 w świetlicy w Rudce. Warto się na nich pojawić, a przynajmniej zainteresować się tematem (ze swej strony będziemy starać się informować o nim na bieżąco i wyjaśnić, o co dokładnie chodzi). RD

![Jarmark Wielkanocny w Siedliszczu [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/03/dsc08395-218x150.jpg)




























