Chłopak do wzięcia z Włodawy

Na początku była „Randka w ciemno”, potem głośny film „Wrota Europy”. We wrześniu Łukasza z Włodawy na szklanym ekranie będą mogli oglądać widzowie Polsat Play w kontrowersyjnym dokumencie „Chłopaki do wzięcia”. – Od zawsze ciągnęło mnie do telewizji. Kto wie, może teraz dostanę kolejne propozycje? – przyznaje 32-latek.

„Ryszard, ty draniu! Oddaj rower!” – to chyba najsłynniejszy cytat z serialu „Chłopaki do wzięcia”, który zna cała Polska. Od września jednym z bohaterów serii emitowanej w Polsat Play będzie Łukasz z Włodawy. Czy on również jak Szczena, czy Bandziorek zaskarbi sobie publiczność, okaże się już niedługo. Pod koniec lipca we Włodawie gościła ekipa programu, która kręciła materiał do nowego sezonu. Jednym z jego bohaterów będzie właśnie Łukasz. – Zgłoszenie do programu wysłałem pod koniec 2017 roku – mówi.

– Niedawno otrzymałem telefon od producentów z zaproszeniem do nagrania. Scenerią był mój dom, czworobok oraz Okuninka, gdzie gościliśmy u Bartnika. Jestem bardzo zadowolony z sesji, czekam na emisję, by zobaczyć jak wypadłem – dodaje Łukasz. Przyznaje, że „Chłopaki do wzięcia” nie były jego telewizyjnym debiutem. – Brałem udział w „Randce w ciemno”, statystowałem też w głośnym filmie „Wrota Europy” kręconym we Włodawie. Od zawsze ciągnęło mnie do świata kamer, fleszy, czerwonych dywanów itp. Być może po emisji serialu ze mną w roli głównej posypią się jakieś propozycje. Na razie na poważnie zastanawiam się nad udziałem w castingach do filmów i seriali – zastanawia się nasz rozmówca.

Wieść o jego udziale w „Chłopakach” po Włodawie i okolicy rozeszła się lotem błyskawicy. – Od dawna szukam dziewczyny, ale to w ostatnim czasie dostaję mnóstwo telefonów. Magia programu już więc działa i mam nadzieję, że dzięki niej znajdę w końcu miłość swojego życia. (bm)