Ciało leżało w krzakach

Po 10 dniach od zaginięcia policja znalazła 46-letniego Romana Sz. Na zwłoki mężczyzny natknął się przypadkiem jeden z mieszkańców.

Mężczyzna w niedzielę wieczorem (22 października) wyszedł ze swojego mieszkania przy ul. Wolności i ślad po nim zaginął. Zaniepokojeni brakiem kontaktu bliscy zgłosili zaginięcie 46-latka. Policja za zgodą rodziny udostępniła wizerunek mężczyzny i rozpoczęła poszukiwania. Niestety, bezowocne.
Po 10 dniach od zaginięcia, w ubiegłą środę (1 listopada), ciało Romana Sz. znalazł przypadkowy przechodzień. Zwłoki leżały w krzakach przy ul. Poleskiej. Na odkrytych częściach ciała nie było widać żadnych śladów przemocy. Przyczyna śmierci mężczyzny jest jak dotąd nieustalona. Decyzją prokuratora ciało zostało poddane oględzinom. (pc)